To będzie koniec klinik przy ul. Curie-Skłodowskiej i Chałubińskiego. Oddziały, które znajdują się tam obecnie, zostaną przeniesione do nowego centrum pediatrycznego. Obecnie pacjenci przyjmowani są w starych murach i niejednokrotnie na poszczególne badania muszą przemieszczać się między budynkami.
- Pozostałe w tzw. starym kampusie kliniki pediatryczne w perspektywie kilku lat znajdą swoje miejsce w nowych obiektach tworzących Uniwersyteckiego Centrum Pediatryczne (UCP) przy ul. Borowskiej. Podobnie w przypadku Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku, która zostanie przeniesiona do nowego budynku w kampusie przy ul. Borowskiej - mówi Tomasz Król, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
To jednak kwestia lat - przeprowadzka klinik, w tym np. oddziału gastroenterologii dziecięcej, ma się zakończyć w 2030 roku. Obecnie dzieci będące pacjentami tych oddziałów na niektóre badania muszą udawać się do innych budynków.
- Inwestycja opiewa na ponad 223 mln zł, z czego same roboty budowlane będą kosztowały blisko 180 mln zł. Obecnie trwa proces kompletowania dokumentacji niezbędnej do uzyskania pozwolenia na budowę - dodaje Tomasz Król. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to projekt budowlany wraz z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę ma zostać złożony do października 2025 roku.
- Stan surowy będzie gotowy rok później. Zakończenie budowy jest planowane na czerwiec 2028 roku, następnie rozpocznie się etap doposażania Centrum. Pierwsi pacjenci mają być przyjmowani jeszcze przed końcem 2028 roku - dopowiada Tomasz Król.
W nowym Centrum znajdą swoje miejsce wszystkie tzw. niezabiegowe oddziały specjalistyczne z wyjątkiem onkologii i hematologii dziecięcej, która obecnie znajduje się w oddzielnym budynku. Wyeliminuje to problem przenoszenia się do różnych budynków w celu wykonania poszczególnych badań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Staram się zrozumieć, rozumieć i jestem bardzo tolerancyjny jeśli chodzi o orientację innych ludzi, w tym autora tego artykułu, ale to pani Skłodowska, Maria zresztą, wyszła za mąż za pana Curie o imieniu Pierre, a nie pani Curie za pana Skłodowskiego abstrahując od tego, że autor ma raczej nikłą wiedzę kim te osoby w ogóle były. Piszemy i mówimy zatem Skłodowska-Curie i nigdy odwrotnie.
Staram się zrozumieć, rozumieć i jestem bardzo tolerancyjny jeśli chodzi o orientację innych ludzi, w tym autora tego artykułu, ale to pani Skłodowska, Maria zresztą, wyszła za mąż za pana Curie o imieniu Pierre, a nie pani Curie za pana Skłodowskiego abstrahując od tego, że autor ma raczej nikłą wiedzę kim te osoby w ogóle były. Piszemy i mówimy zatem Skłodowska-Curie i nigdy odwrotnie.