Na budowie ostatniego odcinka Wschodniej Obwodnicy Wrocławia powinny już trwać prace archeologiczne, saperskie i wyburzanie altanek po ogródkach działkowych. Taki był plan na ten rok. Ale po wycince drzew robotnicy zniknęli z placu budowy. Co się stało? Urzędnicy do dziś nie podpisali umowy z wybranym w grudniu ubiegłego roku wykonawcą, bo Urząd Zamówień Publicznych ciągle sprawdza przetarg na tę inwestycję. I nie wie, kiedy skończy.
Chodzi o ostatni odcinek drogi, mający połączyć czynną już część Wschodniej Obwodnicy Wrocławia z al. Karkonoską w okolicach Węzła Bielańskiego. Droga poprowadzi m.in. przez Wysoką. Ma kosztować ponad 260 mln zł.
Przetarg na tę potężną inwestycję ciągnął się aż przez rok i jeden dzień! Urzędnicy Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei wprost zasypani zostali pytaniami od firm potencjalnie zainteresowanych inwestycją. Napłynęło ich blisko 800. A kolejne pytania zmuszały do przesuwania terminu składania ofert - z lutego na marzec, potem na kwiecień, maj, czerwiec, lipiec i sierpień. Łącznie aż sześć razy! W końcu okazało się, że inwestycja będzie znacznie droższa niż przypuszczano. Brakujące pieniądze udało się znaleźć. W grudniu 2024 urzędnicy ogłosili, że przetarg wygrała firma Skanska.
Ale na tym kłopoty się nie skończyły. Najpierw od wyników przetargu odwołała się konkurencyjna firma Budimex. Krajowa Izba Odwoławcza w styczniu umorzyła jednak postępowanie w sprawie jej protestu. Swoją kontrolę inwestycji zaczął za to Urząd Zamówień Publicznych. Tłumaczy, że to rutynowe działanie, gdy wartość kontraktu jest tak ogromna. Zgodnie z przepisami, kontrola powinna skończyć się w ciągu trzech miesięcy. Ale trwa już czwarty miesiąc i jej końca nie widać.
- Została zakwalifikowana jako kontrola szczególnie skomplikowana - przekazał portalowi TuWroclaw.com Michał Trybusz z Urzędu Zamówień Publicznych. - Obecnie czynności kontrolne są w toku, a zatem nie jest możliwe jednoznaczne wskazanie terminu zakończenia kontroli - dodał.
Póki kontrola się nie skończy, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei nie może podpisać umowy z wykonawcą. Na trasie przyszłej drogi udało się jedynie wyciąć drzewa. - Prace przygotowawcze zostały zakończone. To co miało zostać wycięte i zburzone, już jest skończone - tłumaczy nam Andrzej Padniewski, rzecznik prasowy Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu. Prace przygotowawcze udało się przeprowadzić na podstawie osobnej umowy.
Ostatni fragment obwodnicy miał być gotowy pod koniec 2027 roku. By to się udało, w tym roku miały się odbyć prace saperskie, archeologiczne, odhumusowanie terenu i rozbiórki aż 138 altanek, domków letniskowych i budynków gospodarczych stojących na trasie przyszłej drogi.
- Te prace będą mogły się odbyć dopiero po podpisaniu umowy - rozkłada ręce Andrzej Padniewski.
To już ostatni fragment wschodniej obwodnicy. Zacznie się od skrzyżowania z al. Karkonoską (na rondzie koło centrum handlowego Auchan). Stąd, przez wiadukt kolejowy i most nad Ślęzą, obwodnica poprowadzi do skrzyżowania z Ołtaszyńską (tu powstanie rondo), a dalej przez rondo na skrzyżowaniu z ul. Kutrzeby do ul. Grota Roweckiego, gdzie połączy się z istniejącą już trasą. Po drodze będą jeszcze mniejsze skrzyżowania z ul. Niebieską i Obrońców Poczty Gdańskiej.
Na odcinku od Karkonoskiej do Kutrzeby droga będzie miała dwie jezdnie (na każdej z nich będą dwa pasy). Fragment od Kutrzeby do Grota - Roweckiego będzie jednojezdniowy, ale drogowcy zostawią miejsce na rozbudowę trasy w przyszłości.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze