Blisko 3,8 promila alkoholu w organizmie miał kierowca autobusu jednej z podmiejskich linii - 900P, wiozący na terenie powiatu wrocławskiego szóstkę pasażerów. Dzięki postawie jednego z nich i powiadomieniu o całej sytuacji policjantów, funkcjonariusze zatrzymali nietrzeźwego. Mężczyźnie grozi teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Do zdarzenia doszło 8 września, około godz. 5.30, na terenie Siechnic. Pasażerowie autobusu linii 900P, kursującej z Siechnic do Wrocławia, zwrócili uwagę na dość nietypowy styl jazdy kierowcy. Miał on według relacji świadka jechać slalomem.
– W związku z podejrzeniem, że kierowca może znajdować się w stanie nietrzeźwości, jeden z mężczyzn podróżujących autobusem zdecydował się uniemożliwić mu dalszą jazdę i przy nadarzającej się okazji wyciągnął kluczyk ze stacyjki – informuje Kamil Rynkiewicz z wrocławskiej policji.
Następnie pasażer próbował przytrzymać kierowcę do czasu przybycia powiadomionej już o zdarzeniu policji, jednak po chwili nietrzeźwemu udało się zbiec. Jego ucieczka nie trwała jednak długo, ponieważ przybyli po chwili w ten rejon funkcjonariusze, w wyniku sprawdzenia pobliskiego terenu zatrzymali podejrzanego.
Okazał się nim 47-letni mieszkaniec Wrocławia. W wyniku przeprowadzonego badania na zawartość alkoholu w organizmie okazało się, że ma on blisko 3,8 promila. Kierowca trafił do policyjnego aresztu.
– W chwili zdarzenia autobusem podróżowało 6 osób, na szczęście dzięki postawie jednego z pasażerów nie doszło do tragedii na drodze. Zatrzymanemu mężczyźnie grozi teraz kara pozbawienia wolności do 2 lat, musi się także liczyć z wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów – kończy Kamil Rynkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze