W puli nagród Challengera ATP Wrocław Open, który od 16 do 22 lutego 2015 roku zostanie rozegrany w hali Orbita, a w hali AZS odbędą się kwalifikacje, jest 85 tysięcy euro plus tzw. hospitality. Poznaliśmy pierwsze szczegóły, związane z organizacją tej prestiżowej imprezy.
– Cieszę się i jednocześnie dziękuję działaczom Stowarzyszenia Promocji Tenisa Advantage 2100, że tak skutecznie zabiegali o wsparcie miasta, marszałka województwa oraz sponsorów, że znów we Wrocławiu będziemy mogli podziwiać zawodowych tenisistów, a wśród nich Polaków. Żeby młodzież mogła się szkolić musi oglądać najlepszych – mówi prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Jak zauważył włodarz Wrocławia, nie byłoby też turnieju Wrocław Open, gdyby nie pomoc marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego.
– To będzie okazja nie tylko okazja dla promocji miasta oraz Dolnego Śląska. To będzie także szansa dla młodych tenisistów, którzy będą mogli podziwiać i uczyć się od najlepszych. Co więcej, Challengerowi będzie towarzyszyć turniej dla dzieci, w którym już od 1 stycznia będą rywalizować najmłodsi adepci tenisa na całym Dolnym Śląsku – podkreśla marszałek Cezary Przybylski.
Zarówno prezydent Dutkiewicz, jak i marszałek Przybylski w ciepłych słowach wyrażali się o współpracy dwóch największych samorządów dla reaktywacji tak prestiżowej imprezy w stolicy Dolnego Śląska. Wtórował im tym także prezes Paweł Rojek, którego firmy Rafin Developer i Silfor Polskie Hotele sponsorują turniej.
Z zawodników, których zobaczymy w premierowej edycji WROCŁAW OPEN 2015 znamy w tej chwili trzy nazwiska. To doświadczeni Dolnoślązacy, Łukasz Kubot i Michał Przysiężny oraz młody i zdolny wrocławianin - Hubert Hurkacz. O tym zakomunikował tłumnie zebranym żurnalistom dyrektor turnieju Paweł Jaroch.
– Bardzo cieszę się, że wielki turniej wraca do Wrocławia. To przecież tutaj stawialiśmy z Michałem pierwsze kroki w zawodowym tenisie. Już nie mogę doczekać się rywalizacji w hali Orbita – mówi Łukasz Kubot.
– Ja także liczę dni do turnieju i cieszę się podwójnie, bo zaczyna się 16 lutego, w dniu moich urodzin. Mam nadzieję, że nie będziemy z Łukaszem rywalizowali w tej samej połówce turniejowej drabinki i spotkamy się w finale Wrocław Open – dodaje Michał Przysiężny.
– Nie mam nic przeciwko temu, na pewno byłoby to dobre widowisko dla kibiców tenisa, których we Wrocławiu jest bardzo dużo – wtóruje Łukasz Kubot. Pełną listę tenisistów, którzy zmierzą się w rywalizacji poznamy na początku lutego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze