Reklama

Prezes MPK publicznie nazwał motorniczą „kretynem”? Jest komentarz spółki!

13/02/2020 14:23

Związkowcy z wrocławskiego MPK domagają się przeprosin od Krzysztofa Balawejdera. Ich zdaniem prezes spółki miał publicznie obrazić instruktorkę, pod opieką której szkolący się kursant wykoleił tramwaj nauki jazdy przy moście Zwierzynieckim.

Związek Zawodowy Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP MOZ Wrocław zarzuca prezesowi MPK Wrocław mobbing i niekulturalne zachowanie wobec motorniczej, prowadzącą tramwaj nauki jazdy, który wykoleił się 12 lutego. Autor pisma skierowanego do Krzysztofa Balawejdera powołuje się na komentarz, umieszczony na Facebooku, brzmiący "Piesi na chodniku mówili, że prezes przyjechał i wyzywał od kretynów, że jak można jechać po takim torowisku...".


Związkowcy oraz motornicza żądają oficjalnych przeprosin, bo przyczyną wykolejenia był zły stan zwrotnicy, a "nazywanie pracownika kretynem wykracza poza wszelkie normy etyki zawodowej".

Reklama

- Po raz kolejny jesteśmy świadkami, jak traktuje się pracowników naszej firmy. Nie ma znaczenia, czy jesteś kierowcą, motorniczym, pracownikiem zaplecza technicznego czy też pracownikiem administracji. Brak szacunku, lekceważenie. Jeszcze w październiku wnosiliśmy o spotkanie w tej sprawie. Do dnia dzisiejszego pismo pozostało bez od zewu - mówi Waldemar Węgłowski, przewodniczący ZZPKM w RP MOZ Wrocław.


„Podobne określenie zostało rzucone pod wpływem emocji”


Władze wrocławskiego MPK nie wypierają się, że prezes na miejscu mógł użyć słowa „kretyn”, ale zapewniają, że nie było ono skierowane do motorniczej. – Prezes zarządu MPK Wrocław Krzysztof Balawejder zapewnia, że nie nazwał instruktorki „kretynką”, choć podobne określenie zostało rzucone pod wpływem emocji w formie podobnej do: „co za kretyn prowadził szkolenie w takim miejscu?” – czytamy w oświadczeniu spółki.

Reklama

– W sytuacjach newralgicznych, a takimi bez wątpienia są dla wrocławskiego MPK rozjechania czy wykolejenia, rzeczywiście zdarza się usłyszeć kilka męskich słów. Wynika to przede wszystkim z zaangażowania oraz troski o stan wrocławskiej komunikacji miejskiej. Gwarantuję jednak, że nikogo nie nazwałem „kretynem” czy „kretynką”. Żadne ze słów, które padły z mojej strony, nie miało na celu urażenia któregokolwiek z pracowników. Jeśli wspomniana pani instruktor odebrała to w ten sposób, pozostaje mi ją przeprosić – komentuje sprawę prezes MPK Krzysztof Balawejder.


Spółka jednocześnie zaznacza, że instruktorka o której mowa nie została zdegradowana, a jedynie przesunięta na stanowisko motorniczej. Bez zmian ma pozostać wysokość jej pensji.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Prezes MPK zapowiedział nagrody dla motorniczych za 10 dni bez wykolejeń


– Choć nie mamy zastrzeżeń co do umiejętności prowadzenia pojazdu przez panią instruktor, to jednak przeprowadzanie szkolenia dla osób uczących się i wyznaczanie dla nich tras wymaga nieco innej wiedzy. Prezes MPK zadecydował, że pani instruktor nie spełnia obecnie kryteriów, których wymagamy od instruktorów – czytamy w przesłanym do nas dokumencie.


mgo, bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości