Reklama

Prezydent Wrocławia odstawił bilet na bocznicę

24/03/2023 11:48

ANALIZA Na wspólny bilet na komunikację miejską i pociąg wrocławianie jeszcze trochę poczekają. Do wyborów? Możliwe, bo prezydent Wrocławia robi z tego hucpę polityczną.

 

Nie będą Państwa zanudzał precyzyjnymi obliczeniami, czy kolejnymi argumentami kto i ile powinien dopłacić. A to dlatego, że o konieczności powrotu do wspólnego biletu na tramwaje, koleje i autobusy we Wrocławiu mówi się od prawie dwóch lat.  Mocno zainteresowani te dane znajdą w publikowanych dokumentach. A pasażer chce jeździć, korzystając z wygodnego jednego biletu na pociąg i komunikację miejską. Dlaczego nie może? Mam nadzieję, że pasażerowie to zrozumieją na podstawie wczorajszych dyskusji, które odbyły się w mediach społecznościowych.


Ostatni odcinek tego serialu zaczął się kilkadziesiąt godzin temu od wysłania zaproszenia na konferencję prasową „zatroskanych” radnych Klubu Forum Jacka Sutryka, radnych opozycyjnych z sejmiku (reprezentowanych przez człowieka Sutryka, Marka Łapińskiego, wiceprezesa TBS Wrocław), kolejarzy i Wydziału Transportu Urzędu Miasta Wrocławia. Konferencja jest „w związku z niepokojącymi informacjami dotyczącymi polityki transportowej w regionie jak i obaw o losy podpisanej przez prezydenta Wrocławia umowy koleją na Urbancard”. Kto zaprasza w imieniu kolejarzy i radnych? Pracownik biura prasowego urzędu miasta. Na konferencję nie prezydenta miasta, nie pracowników tego urzędu, a polityków i kolejarzy? Przecież to nie są kompetencje biura prasowego magistratu. Skąd to wiemy? Z tego biura, które nieraz pytane o różne sprawy radnych czy politycznego stowarzyszenia Jacka Sutryk, odsyłało nas do biura rady miasta lub do prezydenta, twierdząc, że to nie ich sprawa. To, że prezydent uprawia swoją politykę na koszt podatników podobno się przyzwyczailiśmy, ale nie oznacza to, że mamy się na to godzić.

Reklama

- Zabezpieczyliśmy 46 mln zł na realizację tej umowy. Ta kwota daje 9,40 zł za każdy przejazd pasażera Kolei Dolnośląskich i Polregio w granicach Wrocławia. Prezydent Jacek Sutryk umowę już podpisał – zakomunikował podczas owej konferencji radny Mirosław Lach z Klubu Radnych Forum Jacka Sutryka – Wrocław Wspólna Sprawa.


Przygotował, przedyskutował z sobą i podpisał. Ciekawy zwyczaj. O czy za chwil parę.


Nieco porządku w fabule tego serialu w ostatnich odcinkach wprowadza nam Jerzy Michalak, dyrektor Departamentu Rozwoju Aglomeracji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, po tym jak zapoznał się z tym, co przyszło ostatnio z magistratu:

Reklama

„Dla porządku chronologia zdarzeń:


- grudzień 2022 Urząd Miejski składa ofertę na piśmie,


- marzec 2023 UMWD przyjmuje tę ofertę i na jej podstawie sporządza propozycję umowy,


- tekst umowy, niepodpisany, zostaje przekazany Urzędowi Miejskiemu,


- Urzędnicy Pana Prezydenta umowy nie podpisują, jednak po tygodniu, diametralnie zmieniają jej tekst, a następnie


- Prezydent jednostronnie podpisuje i taką umowę przesyła do KD”.



 


Szybko na tę konferencję, na którą zaproszenie wysłało biuro prasowe, reaguje również miejski radny PiS Andrzej Kilijanek:

Reklama

„Te wszystkie konferencje ludzi prezydenta, to tylko ratowanie strat wizerunkowych, poniesionych na skutek braku porozumienia. Prezydent Sutryk nie chce zawrzeć umowy z kolejami. Chodzi mu tylko o zmęczenie mieszkańców tematem”.


Podobnie dyrektor wydziału komunikacji społecznej urzędu marszałkowskiego Bohdan Stawiski:


„Prezydent Sutryk dezinformuje po raz kolejny. Nie chce podpisać właściwej umowy, dlatego zasłania się urzędnikami i ich predykcjami na temat transportu zbiorowego”.


Ale nie tylko tak. Czytamy na jego profilu: "Ale żenada. Szef Koalicja Obywatelska w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Marek Łapiński chce, żeby pasażerowie (także ci z Wołowa) jeździli smierdzącymi, zapyziałymi, brudnymi i awaryjnymi pociągami ( polecam filmik) POLREGIO zamiast nowoczesnymi i komfortowymi pociągami Koleje Dolnośląskie S.A. PS Panie Łapiński - nie zniszczysz Pan marzeń ludzi o szybkim i nowoczesnym aglomeracyjnym transporcie. Wstydź się". I widzimy...

Reklama


 


W miarę szybko poznajemy też opinię jedynego obecnie oficjalnie kandydat na prezydenta Wrocławia, zgłoszonego przez Zielonych, Roberta Suligowskiego:


„Jeżeli prawdą jest co pisze Jerzy Michalak (a zakładam, że tak) i Jacek Sutryk podpisał (radcowie parafowali), wysłał do Kolei Dolnośląskich umowę z fill gapem (do uzupełnienia – red.), to poziom mojego zawodowego zażenowania osiągnął szczyt. Interesariuszy powinno się wsadzić do EN57 i wozić do zawarcia umowy”.



Jeżeli prawdą jest co pisze @MichalakJerzy (a zakladam, że tak) i @SutrykJacek podpisał (radcowie parafowali), wysłał do @KolejeD umowę z fill gapem, to poziom mojego zawodowego zażenowania osiągnął szczyt.
Interesariuszy powinno się wsadzić do EN57 i wozić do zawarcia umowy pic.twitter.com/5YRvE9l69h

Reklama

— Robert Suligowski (@RSuligowski) March 23, 2023




 


Na tę wypowiedź reaguje Aleksander Łoś, niedawno awansowany na wicedyrektora wydziału transportu w ratuszu:


„W umowie jest kilka miejsc do uzupełnienia. W tym przypadku jest po prostu do wpisania nr uchwały. To czynność techniczna - jak wpisanie osób do kontaktu, daty umowy itp. Pieniądze są zabezpieczone zgodnie z przepisami i umowa mogła zostać podpisana”.


Suligowski odpowiada:


„Panie Aleksandrze, Pan łaskaw jest żartować. Umowa to nie brudnopis, tylko dwa zbieżne oświadczenia woli. Ich treść uzgadnia się w ramach negocjacji. Tu powołujecie Państwo akt prawny, warunkujący jej zawarcie”.

Reklama

To teraz słów kilka o kompetencjach. Robert Suligowski jest nie tylko politykiem, ale i doświadczonym radcą prawny. Jerzy Michalak adwokatem. Aleksander Łoś, jak sam podaje na swoim profilu, specjalistą od komunikacji, lecz społecznej i dziennikarzem, przez lata rzecznikiem różnych instytucji miejskich.


W tych dyskusjach w mediach społecznościowych jest jeszcze jeden wątek. Na wspomnianej konferencji pojawił się przedstawiciel kolejowej spółki Polregio, która podobnie jak Koleje Dolnośląskie, obsługuje połączenia regionalne. I słynie głównie z brudnego taboru oraz wiecznych opóźnień. Ich obecność skwapliwie podkreśla Tomasz Sikora, pracownik biura prasowego magistratu, który wysłał owo zaproszenie na konferencję. W dyskusji z radnym Kilijankiem napisał:

Reklama

„Panie Radny, dziś nawet Polregio, spółka należąca do agencji rządowej na konferencji prasowej mówiła, że chce podpisać umowę która przedstawiło miasto. Proszę sprawdzić fakty”.


Czyli poszedł polityczny sygnał, że nawet agencja rządowa wspiera Jacka Sutryka.


Andrzej Kilijanek, z racji przynależności partyjnej, mający chyba nieco lepsze kontakty rządowe, ripostuje:


„Fakty sprawdziłem i wiem kto był na Waszej konferencji. Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że Polregio chce podpisania szkodliwej dla siebie umowy skoro nie było na konferencji nikogo upoważnionego do reprezentowania spółki na zewnątrz? Takie tanie manipulacje to nie ze mną. Dawno nie widziałem tyle fałszu i złej woli”.

Reklama

A jak jest zła wola, to biletu raczej szybko nie będzie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości