Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuratura zajęły się nieprawidłowościami w Operze Wrocławskiej pod rządami byłego dyrektora Tomasza Janczaka. Chodzi o nadużycia przy montażu i zamówieniu dekoracji „czym wyrządzono Operze Wrocławskiej znaczną szkodę majątkową w kwocie nie mniejszej niż 300 tysięcy złotych oraz w sprawie narażenia pracowników Opery Wrocławskiej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia”.
O nieprawidłowościach w Operze Wrocławskiej słychać od miesięcy. Już poprzedni Zarząd Województwa Dolnośląskiego, pod koniec kadencji, postanowił odwołać z funkcji dyrektora Tomasza Janczaka. Wydawało się to o tyle dziwne, że pracował on na tym stanowisku niespełna rok.
- Zależało nam na szybkim wprowadzeniu dyrektora więc w procedurze bez konkursu wybraliśmy osobę, która zarządzała filharmonią i miała doświadczenie w kierowaniu jednostką - tłumaczy tę decyzję Krzysztof Maj, ówczesny członek Zarządu Województwa. - Najważniejszym zadaniem postawionym przez Zarząd Województwa była rozbudowa opery. Artystyczną stronę miał organizować i wspierać dyrektora Michał Znaniecki. I ten duet został wskazany do kierowania operą. Niestety dość szybko okazało się, że pan Janczak nie potrafi kierować tak dużą instytucją, zarządzać finansami i współpracować z otoczeniem. Co zresztą potwierdził i nowy zarząd województwa.
Urząd marszałkowski decyzję o odwołaniu dyrektora podjął w październiku tego roku.
Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz przypomniał wtedy, że po zmianie zarządu województwa nowe władze ustaliły, że nie będą kierować się ustaleniami poprzedniego zarządu i przeprowadziły w Operze Wrocławskiej nową kontrolę.
- Na podstawie ustaleń tej kontroli zarząd podjął decyzję o odwołaniu Tomasza Janczak z funkcji dyrektora - przekazał marszałek podczas konferencji prasowej.
A Jarosław Rabczenko, członek zarządu województwa, w specjalnym oświadczeniu poinformował: „W wyniku kontroli został sporządzony oficjalny protokół, który ujawnił szereg wątpliwości prawnych co do przeprowadzanych procedur przetargowych – standardów ich przeprowadzania, zgodności z obowiązującymi przepisami prawa oraz działalność sprzeczną z zasadą jawności i transparentności instytucji publicznych. Zgromadzony materiał dowodowy oraz wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa oznaczały dla Zarządu Województwa Dolnośląskiego prawny obowiązek złożenia zawiadomienia do Prokuratury oraz do Państwowej Inspekcji Pracy”.
Dyrektor Tomasz Janczak odpowiedział, że wyniki kontroli przeprowadzone w operze „opierały się na przypuszczeniach oraz zarzutach naruszenia m.in. wewnętrznego regulaminu ustanowionego przez Dyrektora Opery Wrocławskiej, bez nawet próby wykazania, aby miały one jakikolwiek realny wpływ na udzielenie zamówienia, bądź skutkowały nieprawidłowym wydatkowaniem środków publicznych”
Sprawą jednak zajęły się organy ścigania. Centralne Biuro Antykorupcyjne na początku listopada wystąpiło do Opery o udostępnienie dokumentów i zażądało odpowiedzi na kilka pytań dotyczących szacowania wartości zamówień dekoracji do spektakli.
Natomiast Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Stare Miasto poinformowała o wszczęciu śledztwa „w sprawie nadużycia przez dyrektora poprzez nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówień z zakresu działalności kulturalnej na dostarczenie i montaż dekoracji scenicznych w związku ze spektaklami „Włoszka w Algierze” oraz „Napoli 1841” (…) czym wyrządzono Operze Wrocławskiej znaczną szkodę majątkową w kwocie nie mniejszej niż 300 tysięcy złotych (…) oraz w sprawie narażenia pracowników Opery Wrocławskiej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z związku z realizacją tych spektakli”.
- Nie jestem zaskoczony, że prokuratura wszczęła śledztwo i że sprawą zajmuje się CBA. Sygnały o nieprawidłowościach, nadużyciach i preferowaniu w zleceniach konkretnych firm za znacznie zawyżone stawki docierały do mnie nawet gdy przestałem pełnić funkcję w zarządzie – kwituje krótko Krzysztof Maj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze