Reklama

Przed FutureNet Śląskiem koszykarski maraton. Na początek GKS Tychy [ZAPOWIEDŹ]

17/10/2018 00:20

O GKS-ie Tychy ostatnio zrobiło się głośno głównie ze względu na drużynę hokeja, która jako pierwszy polski zespół odniosła zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W najbliższą środę do Wrocławia przyjeżdża koszykarska drużyna GKS-u, która będzie chciała pokrzyżować plany FutureNet Śląska na czwarte zwycięstwo w sezonie. Początek meczu o 19:30 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Koszykarski GKS o Eurolidze może pomarzyć, ale od kilku lat regularnie bez większych problemów melduje się w fazie play-off 1. ligi. Drużyna Tomasza Jagiełki za każdym razem musiała tam jednak uznać wyższość silniejszych rywali. W sezonie 2015/16 Miasto Szkła Krosno bez większych problemów pokonało ekipę ze Śląska w półfinale, rok później w pierwszej rundzie po zaciętych bojach lepsza okazała się Spójnia Stargard, a w ubiegłym sezonie ta sama drużyna pokonała GKS w półfinale. Tyska drużyna najśmielej zapukała do bram ekstraklasy w sezonie 2008/09, kiedy prowadziła 2:1 w decydującej o awansie do PLK serii ze Stalą Stalowa Wola. GKS przegrał jednak dwa ostatnie mecze - piąty, u siebie, aż 63:85 - a dwa lata później spadł do 2. ligi.


Przed sezonem z drużyny odeszło aż czterech zawodników, którzy stanowili o jej sile. Norbert Kulon - podstawowy rozgrywający - oczywiście podpisał kontrakt z FutureNet Śląskiem, w barwach którego w środę będzie miał okazję zagrać przeciwko swojej byłej drużynie. Dawid Słupiński zamienił GKS na ekstraklasowy GTK Gliwice, Filip Małgorzaciak przeszedł do Rawlplug Sokoła Łańcut, z drużyną pożegnał się też doświadczony Marcin Kowalewski. Z trzonu zespołu ostali się jedynie Michał Jankowski i Damian Szymczak, którzy bardzo dobrze rozpoczęli obecne rozgrywki, notując średnio ponad 13 punktów na mecz w pierwszych trzech kolejkach. Kto z kolei zasilił szeregi przyjezdnych? Najważniejszym transferem wydaje się pozyskanie 36-letniego Pawła Zmarlaka. Silny skrzydłowy zalicza dziesiąty sezon na parkietach 1. ligi (grał m.in. w Tychach podczas wspomnianych, bardzo udanych rozgrywek 2008/09), a w MKS-ie Dąbrowa Górnicza i GTK Gliwice - skąd przyszedł do Tychów - biegał po parkietach ekstraklasy. Z pierwszoligowych rywali dołączyli skrzydłowy Paweł Bogdanowicz (wcześniej Pogoń Prudnik) i Piotr Wieloch (Biofarm Basket Poznań), który zastąpił Kulona na pozycji rozgrywającego.

Reklama

Początek rozgrywek zespół GKS-u może zaliczyć do udanych. Na inaugurację tyszanie przegrali minimalnie (85:90) z Rawlplug Sokołem Łańcut, jedną z najsilniejszych ekip w lidze i jedyną obok Śląska niepokonaną drużyną po 3. kolejkach. Kolejne dwa spotkania to pewne zwycięstwa: 75:61 w Kutnie z Polfarmexem i 86:70 u siebie z Elektrobud-Investment ZB Pruszków. Z bilansem 2-1 GKS jest na 4. miejscu w tabeli, dwie pozycje niżej od FutureNet Śląska, który z Sokołem przegrywa jedynie różnicą małych punktów.


Z kolei zawodników Radosława Hyżego czeka w najbliższych tygodniach prawdziwy pierwszoligowy maraton. W ciągu 25 dni FutureNet Śląsk rozegra aż siedem spotkań! Dwukrotnie kolejki 1. ligi zaplanowano na środę, ponadto 30 października WKS - także w środku tygodnia - awansem rozegra mecz 10. serii spotkań. Tak duże natężenie meczów może spowodować, że szanse dostaną zawodnicy rzadziej wykorzystywani w rotacji przez trenera Hyżego.

Reklama

- Nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się okazja na pokazanie się w 1. lidze. Jestem cierpliwy, a cierpliwy to i kamień ugotuje. Podczas każdego spotkania jestem gotowy, by wyjść na parkiet i pokazać się z jak najlepszej strony - mówi Sebastian Bożenko, który łączy grę w pierwszym zespole z rolą lidera drugoligowych rezerw. - Nie jest to trudne połączenie, przynajmniej dla mnie. Potrafię to sobie poukładać, rozmawiam na ten temat zarówno z trenerem Hyżym, jak i z trenerem Jankowskim. Jestem świadomy tego, jak wygląda moja rola w pierwszym zespole i jak odmienna jest ona w drugim. Samo trenowanie i gra z tak doświadczonymi zawodnikami jak Robert Skibniewski czy Norbert Kulon, przynosi same korzyści. Wiem, że mogę się od nich bardzo dużo nauczyć i staram się czerpać z tego pełnymi garściami - przyznaje młody rozgrywający.


W ubiegłym sezonie oba spotkania między Śląskiem, a GKS-em, niewielką różnicą punktów wygrywali gospodarze. W Tychach GKS zwyciężył 96:88, we Wrocławiu koszykarze WKS-u zrewanżowali się wygraną 94:86. W przedsezonowym turnieju w Lesznie Śląsk minimalnie pokonał drużynę Tomasza Jagiełki 81:78. I choć na papierze GKS nieco się osłabił, a szkoleniowiec przyjezdnych tonuje nastroje, to środowy mecz na pewno nie będzie łatwy dla zawodników FutureNet Śląska. Zespół z Tychów zawsze gra solidnie i ambitnie, bez względu na skład personalny. Niemniej faworytem bez wątpienia są gospodarze. Początek spotkania o godzinie 19:30 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości