Pomimo dobrego wyniku Ślęzy nikt w klubie nie jest przepełniony optymizmem
Fuzja Ślęzy Wrocław i Gawina Królewska Wola była operacją dla wielu obserwatorów nietrafioną.
Wrocławianie nie byli typowani jako drużyna licząca się w drugoligowej stawce, pomimo tego Ślęza zajęła dobre trzecie miejsce premiowane grą w barażach o 1 ligę.
Na szczeblu baraży drużyna Ślęzy spotkała się z GKP Gorzów Wielkopolski, w dwumeczu lepsi okazali sie gorzowianie.
Pomimo dobrego wyniku Ślęzy nikt w klubie nie jest przepełniony optymizmem. Ponowne uzyskanie wysokiego miejsca w tabeli w przyszłym sezonie może być bardzo trudne z uwagi
na fakt, iż stadion przy ul. Wróblewskiego nie spełnia norm bezpieczeństwa. Gra Ślęzy w 2 lidze jest mocno zagrożona a rozgrywanie spotkań na dotychczasowym obiekcie było rozwiązaniem tymczasowym.
- To jest podstawowa kwestia do rozwiązania.
Bez obiektu ciężko mówić o nowych zawodnikach czy w ogóle zabawie w II ligę.
W tym sezonie wystarczały rozwiązania prowizoryczne, ale taka sytuacja nie może już dłużej mieć miejsca - mówi prezes Ślęzy Bogdan Ludkowki
Do końca czerwca ma rozwiązać się kwestia dalszej przyszłości klubu. Do tego czasu obserwatorom jak i kibicom nie pozostaje nic innego jak tylko mysleć pozytywnie i wierzyć, że drugoligowa przygoda będzie trwała w następnym sezonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze