Reklama

Puchar Polski: Śląsk pokonał Flotę Świnoujście po pełnym emocji meczu

27/02/2013 00:00

To był mecz, na jaki kibice czekają przychodząc na stadion. W 1/4 finału Pucharu Polski Piłkarze Śląska Wrocław, po pełnej zwrotów akcji i emocji potyczce, pokonali Flotę Świnoujście 3:2, zwycięstwo zapewniając sobie dopiero w doliczonym czasie gry.

Mecz z Flotą zaczął się dla Śląska fatalnie. Po kilkunastu sekundach gry, wrocławianie stracili bramkarza, a piłkarze ze Świnoujścia wywalczyli rzut karny. Wszystko po fatalnym błędzie grającego swój pierwszy mecz w Śląsku po kilkuletniej przerwie Krzysztofa Ostrowskiego Grający na prawej obronie “Ostry” źle podał do bramkarza Rafała Gikiewicza, piłkę przejął Sebastian Olszar, a golkiper Śląska powalił go na murawę w polu karnym. Wyrok sędziego mógł być tylko jeden: czerwona kartka dla Gikiewicza i “jedenastka” dla Floty. Zamieszanie na boisku trwało kilka minut, bo wrocławski bramkarz mocno ucierpiał w tym starciu i długo nie wstawał z murawy. Ale wreszcie na boisko wszedł Marian Kelemen, a w 6. minucie rzut karny na gola zamienił Bartłomiej Niedziela.

Rozdrażniony Śląsk zabrał się za odrabianie strat. Ale wrocławianie nie mieli łatwego zadania. Bo murawa na Stadionie Miejskim była w kiepskim stanie i gra na niej zabierała jeszcze więcej sił, a do tego mistrzowie Polski grali w osłabieniu. Śląsk nie kazał jednak swoim kibicom czekać zbyt długo na wyrównującą bramkę. Strzelił ją w 23. minucie Krzysztof Ostrowski, rehabilitując się za swój koszmarny błąd z początku gry. Trzeba dodać, że bramka obrońcy Śląska była znakomitej urody - po podaniu Waldemara Soboty potężnie huknął z pierwszej piłki, posyłając ją w dolny róg bramki Floty.

Goście znad Bałtyku szybko się odgryźli, przy okazji ośmieszając wrocławskich obrońców. W 26. minucie atak Floty wyprowadził Arkadiusz Aleksander, kilkoma prostym zwodami zakpił ze wszystkich bez wyjątku defensorów Śląska i podał do Krzysztofa Bodzionego. A ten już w polu karnym sprytnie ograł Marcina Kowalczyka, posłał piłkę do bramki Śląska i utonął w objęciach kolegów. Śląsk próbował jeszcze wyrównać, groźnie strzelał Sobota i Sebastian Mila, ale stojący między słupkami bramki Floty Grzegorz Kasprzik nie dał się zaskoczyć. I do przerwy we Wrocławiu pachniało sensacją, bo mistrz Polski przegrywał z grającym co prawda solidnie, ale ciągle pierwszoligowcem.

Początek drugiej połowy ułożył się całkiem dobrze dla Śląska. Tuż po wznowieniu gry, z boiska wyleciał Sebastian Olszar, który walcząc o piłkę uderzył w twarz Marka Wasiluka i zobaczył drugą żółtą kartkę w tym meczu. A po chwili Śląsk znów mógł się cieszyć z remisu. W 56. minucie ładnym strzałem z linii pola karnego popisał się Waldemar Sobota i pokonał bezradnego Kasprzika. W kolejnych minutach to wrocławianie mieli optyczną przewagę, ale nie potrafili jej przekuć na sytuacje bramkowe. Goście ze Świnoujścia też nie imponowali boiskową zaradnością i klarownych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Ten impas przełamał w 77. minucie Sylwester Patejuk, ale bramkarz Floty poradził sobie z jego strzałem.

Ostatnie minuty meczu przyniosły ogromne emocje. W 88. minucie to Flota była bliska przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Wtedy po strzale Michała Stasiaka fenomenalną i co najważniejsze, skuteczną interwencją popisał się Kelemen. Odpowiedź Śląska była bardzo zdecydowana i jak się okazało, na wagę zwycięstwa. A prawdziwym bohaterem ostatniej akcji okazał się Piotr Ćwielong, wprowadzony do gry na ostatnie minuty. Popularny “Pepe” wywalczył rzut rożny, a po dośrodkowaniu Mili z kornera w polu karnym Floty zrobiło się poważne zamieszanie. Wykorzystał to Ostrowski, który huknął jak z armaty, a jego strzał Kasprzik desperacko odbił przed siebie. Z prezentu skorzystał Ćwielong, który zachował zimną krew i posłał piłkę do bramki Floty. I zapewnił Śląskowi zwycięstwo, a jednocześnie komfortową zaliczkę przed meczem rewanżowym w Świnoujściu.

Śląsk Wrocław - Flota Świnoujście 3:2 (1:2)
Bramki: Ostrowski (23.), Sobota (56.), Ćwielong (90.) - Niedziela (6. - karny), Bodziony (26.).

Śląsk Wrocław: R.Gikiewicz - Ostrowski, Kowalczyk, Wasiluk, Pawelec - Sobota, Stevanović, Elsner, Mila, Patejuk (80. Ćwielong) - Cristian Diaz (5. Kelemen).
Flota Świnoujście: Kasprzik - Jasiński, Stasiak, Zalepa, Opałacz - Niedziela (72. Nnamani), Mysiak, Szałek, Bodziony (90. Śpiączka), Olszar - Aleksander (75. Arifović).

Żółte kartki: Elsner, Wasiluk - Olszar, Jasiński, Opałacz, Szałek, Nnamani.
Czerwone kartki: R.Gikiewicz (1. - za faul) - Olszar (56. - za drugą żółtą).
Sędzia: Robert Małek (Zabrze).

Widzów: ok. 12 tys.


jagr

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości