Rada Osiedla Leśnica w miniony poniedziałek podjęła uchwałę, w której wzywa prezydenta Jacka Sutryka do powrotu do rozmów z samorządem województwa na temat wspólnego biletu kolejowego. Radni podkreślają, że mieszkańcy Leśnicy na wycofaniu się miasta ze współpracy z przewoźnikami kolejowymi tracą nawet 1,2 tys. zł rocznie.
Leśnicka rada osiedla domaga się powrotu do rozmów między wrocławskim magistratem oraz Kolejami Dolnośląskimi i spółką Polregio. Takowe w połowie roku zakończyły się fiaskiem i zakończeniem wieloletniej współpracy, która zakładała honorowanie miejskich biletów Urbancard w pociągach regionalnych kursujących w granicach Wrocławia.
– Oznacza to konieczność dokupienia drogiego biletu kolejowego. To również podwyżka dla dzieci, studentów i seniorów, którzy mogli korzystać z darmowych przejazdów na terenie Wrocławia – komentuje Aneta Dukszto, radna z Leśnicy.
Miejscowa rada osiedla w swoim apelu podkreśliła, że brak porozumienia sprawił, że mieszkańcy Leśnicy, który do tej pory korzystali z połączenia kolejowego z centrum miasta, muszą albo dopłacić, albo przesiąść się do innego środka transportu. W dokumencie zauważono też m.in., że na Leśnicy nie ma choćby szkoły średniej, wobec czego rodzice uczniów dojeżdżających do tego typu placówek tracą rocznie 1,2 tys. zł, w stosunku do sytuacji przed 1 lipca.
Rada osiedla zaapelowała też o zagęszczenie taktu oraz budowę dodatkowych miejsc parkingowych przy stacjach kolejowych. – Dzięki przewidywalności i częstotliwości kursów, kolej stanie się atrakcyjną alternatywą dla samochodu – dodaje Dukszto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze