Radny Krystian Mieszkała podkreśla, że spółki należące do gminy Wrocław są ekonomicznymi bankrutami. - Najgorsze jest to, że długi będą musieli spłacać mieszkańcy. Jedyne, co można w takiej sytuacji zrobić, to przekształcić spółki w zakłady budżetowe, ponieważ pozwoli to uzyskać oszczędności w kosztach administracyjnych - wyjaśnia rajca.
Radny Prawa i Sprawiedliwości Krystian Mieszkała tłumaczy, że spółki komunalne to bardzo specyficzny twór prawny.
- Są to podmioty quasi publiczne (bo zakładane przez podmioty publiczne np. miasto Wrocław), działające na takich samych zasadach jak spółki zakładane przez np. osoby fizyczne. Jednak spółki prywatne kierują się w swoich działaniach rachunkiem ekonomicznym, zatem by trwać na rynku muszą wykazywać zysk (przejściowa strata nie jest powodem do likwidacji spółki). Ponadto właściciele zdają sobie sprawę, że zaciągnięte w bankach kredyty będą musieli spłacać z własnej kieszeni. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której zadłużona spółka prywatna nie osiąga zysku przez dłuższy czas i w dalszym ciągu funkcjonuje. Można sobie więc zadać pytanie, dlaczego władze Wrocławia utrzymują spółki, które są ekonomicznymi bankrutami? - zastanawia się Krystian Mieszkała.
Jak podkreśla rajca, z przeprowadzonej w latach 2013- 2015 analizy wynika, że spółki utworzone przez wrocławski samorząd generują straty i zobowiązania. Radny wylicza, że sześć z nich w badanym okresie ani razu nie ukończyła roku na plusie – np. MPK, Wrocław 2012 i Hala Ludowa.
- MPK oraz Wrocław 2012 są rekordzistami w wykazywaniu straty – tylko te dwie spółki w ciągu 3 lat wygenerowały 96 mln zł straty! Ale obok strat spółki miejskie generują też długi – co roku zobowiązania spółek sięgają co najmniej 3 mld zł. W 2014 r. aż 9 z nich zwiększyło swoje zadłużenie (np. Wrocławski Park Wodny, TBS) - tłumaczy Krystian Mieszkała.
Radny podkreśla, że w 2013 roku straty spółek wyniosły 120 mln zł, a zobowiązania 3,5 mld zł. Rok później - straty 90 mln zł, a zobowiązania 3,3 mld złotych. Dane za 2015 rok są - tłumaczy Mieszkała - niepełne i wynika z nich, że spółki osiągnęły stratę na poziomie 80 mln złotych.
- Zatem spółki w ciągu 3 lat wygenerowały prawie 300 mln zł strat. Co ciekawe, roczny koszt utrzymania zarządów tych spółek wynosi nas 3,5 mln zł. Część spółek wygenerowała zyski - w ciągu 3 lat ich suma wyniosła 77 mln zł - wylicza radny Prawa i Sprawiedliwości.
W ujęciu całościowym, wyjaśnia rajca, pod kreską jest 223 mln złotych, zatem wrocławskie spółki są ekonomicznymi bankrutami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze