Przy alei Karkonoskiej cztery zielone lufy poradzieckich wozów bojowych T-34 buchają ogniem. Kilka dni temu do luf czołgów ktoś powkładał styropianowe, żółte „języki ognia”. Na tle jaskrawozielonych wozów wyglądają komiksowo. Nikt nie wie kto wpadł na ten pomysł i jakie miało być jego przesłanie.
- Jeśli jest to instalacja trwała, to jest to niesmaczny żart - mówi Michał Duda, wrocławski historyk sztuki. - Z drugiej strony możemy to potraktować jako „street art” i wtedy -w bardzo wąskim kontekście- te ognie mogłyby być nawet zabawne. Jednak biorąc pod uwagę, że jest to cmentarz, więc taka instalacja wydaje się być tu nie na miejscu - dodaje Duda.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze