Urzędujący prezydent Wrocławia nie przystanie na propozycję jednego z kontrkandydatów w nadchodzących wyborach samorządowych i nie stanie do debaty. - Dutkiewicz ma rację. O czym ma gadać z niby-konkurentami. Tym samym dowartościowałby ich, stawiając na równi ze sobą. A na to nie zasługują - komentuje medioznawca Wiesław Gałązka.
Tymczasem urzędujący prezydent na razie z nikim dyskutować nie zamierza. Jak można usłyszeć w jego otoczeniu, Rafał Dutkiewicz zgodzi się na debatę, o ile w wyborach dojdzie do drugiej tury. A na to - patrząc na przedwyborcze sondaże - raczej się nie zanosi.
- Przed 16 listopada nie przygotowujemy, ani również nie uczestniczymy w debatach wyborczych z kontrkandydatami. Czas przed drugą turą, jeśli do niej dojdzie, jest ku temu odpowiedniejszy w modelu rozmowy kandydatów "jeden na jeden" - tłumaczy Klaudia Zdaniewicz ze sztabu wyborczego KWW Rafał Dutkiewicz z Platformą.
- Słyszałem, że Rafał Dutkiewicz stwierdził, że nie warto z nami rozmawiać, ponieważ nie mamy nic do zaoferowania. Myli się, posiadamy kompleksowy program dla Wrocławia i wrocławian - komentuje Tomasz Owczarek.
Owczarek podkreśla, że Dutkiewicz oferuje natomiast arogancję władzy, oderwanie od rzeczywistości i brak szacunku dla mieszkańców.
- Czym innym jest brak chęci dyskusji? Mógł być pierwszym politykiem, który spełnia obietnice wyborcze przed wyborami. A stał się pierwszym, który przyznał się, że za nic ma swoje obietnice i nie będzie ich realizował jeszcze przed wyborami. My mamy dużo do zaoferowania, a co Pan Prezydent poza tymi samymi obietnicami, tymi samymi co 4 lata? My zaprezentowaliśmy właśnie program kompleksowej rewitalizacji miasta, rozwiązujący przy okazji problem z mieszkaniami - dodaje Tomasz Owczarek.
Z kolei medioznawca Wiesław Gałązka, na swojej stronie na Facebooku, stwierdza, że Dutkiewicz ma rację.
- O czym ma gadać z niby-konkurentami. Tym samym dowartościowałby ich, stawiając na równi ze sobą. A na to nie zasługują. Od lat twierdzę, że nad zawodnikiem mającym pokonać Mistrza, trzeba pracować dłużej niż przez 2... 3 miesiące. Wyborcy nie są aż takimi głuptaskami, by zdecydować się na zmianę na kogoś, kto obraża ich inteligencję polityczną (często minimalną), wyłącznie szarpiąc za nogawki aktualnego władcy, szczekając na niego i wygłupiając się podczas kampanii - komentuje Wiesław Gałązka.
Gałązka radzi "pozbawionym wyobraźni lokalnym liderom partyjnym", że jeśli chcą wygrać z Dutkiewiczem, powinni zacząć pracować nad kontrkandydatami na drugi dzień po przegranych wyborach.
- Niech konstruktywnie i inteligentnie działają i udowadniają, że stanowią poważną alternatywę. Na razie tylko ośmieszacie się odpornością na wiedzę w zakresie socjologii i marketingu politycznego. Tylko PO wykazało się w porę zrozumieniem sytuacji - popierając będzie mogło świecić odbitym blaskiem. Nie za darmo - dodaje Wiesław Gałązka.
A Waszym zdaniem Rafał Dutkiewicz powinien stanąć do przedwyborczej debaty ze swoimi kontrkandydatami? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze