Reklama

Rafał Dutkiewicz nie stanie do przedwyborczej debaty. „O czym ma gadać z niby-konkurentami”

16/10/2014 00:00

Urzędujący prezydent Wrocławia nie przystanie na propozycję jednego z kontrkandydatów w nadchodzących wyborach samorządowych i nie stanie do debaty. - Dutkiewicz ma rację. O czym ma gadać z niby-konkurentami. Tym samym dowartościowałby ich, stawiając na równi ze sobą. A na to nie zasługują - komentuje medioznawca Wiesław Gałązka.

W poniedziałek Tomasz Owczarek, jeden z kandydatów na prezydenta Wrocławia, złożył w gabinecie Rafała Dutkiewicza list otwarty z zaproszeniem do debaty publicznej.


 


Tymczasem urzędujący prezydent na razie z nikim dyskutować nie zamierza. Jak można usłyszeć w jego otoczeniu, Rafał Dutkiewicz zgodzi się na debatę, o ile w wyborach dojdzie do drugiej tury. A na to - patrząc na przedwyborcze sondaże - raczej się nie zanosi.


 


- Przed 16 listopada nie przygotowujemy, ani również nie uczestniczymy w debatach wyborczych z kontrkandydatami. Czas przed drugą turą, jeśli do niej dojdzie, jest ku temu odpowiedniejszy w modelu rozmowy kandydatów "jeden na jeden" - tłumaczy Klaudia Zdaniewicz ze sztabu wyborczego KWW Rafał Dutkiewicz z Platformą.

Reklama

 


- Słyszałem, że Rafał Dutkiewicz stwierdził, że nie warto z nami rozmawiać, ponieważ nie mamy nic do zaoferowania. Myli się, posiadamy kompleksowy program dla Wrocławia i wrocławian - komentuje Tomasz Owczarek.


 


 

 


Owczarek podkreśla, że Dutkiewicz oferuje natomiast arogancję władzy, oderwanie od rzeczywistości i brak szacunku dla mieszkańców.


 


- Czym innym jest brak chęci dyskusji? Mógł być pierwszym politykiem, który spełnia obietnice wyborcze przed wyborami. A stał się pierwszym, który przyznał się, że za nic ma swoje obietnice i nie będzie ich realizował jeszcze przed wyborami. My mamy dużo do zaoferowania, a co Pan Prezydent poza tymi samymi obietnicami, tymi samymi co 4 lata? My zaprezentowaliśmy właśnie program kompleksowej rewitalizacji miasta, rozwiązujący przy okazji problem z mieszkaniami - dodaje Tomasz Owczarek.

Reklama

 


Z kolei medioznawca Wiesław Gałązka, na swojej stronie na Facebooku, stwierdza, że Dutkiewicz ma rację.


 


- O czym ma gadać z niby-konkurentami. Tym samym dowartościowałby ich, stawiając na równi ze sobą. A na to nie zasługują. Od lat twierdzę, że nad zawodnikiem mającym pokonać Mistrza, trzeba pracować dłużej niż przez 2... 3 miesiące. Wyborcy nie są aż takimi głuptaskami, by zdecydować się na zmianę na kogoś, kto obraża ich inteligencję polityczną (często minimalną), wyłącznie szarpiąc za nogawki aktualnego władcy, szczekając na niego i wygłupiając się podczas kampanii - komentuje Wiesław Gałązka.

Reklama

 


Gałązka radzi "pozbawionym wyobraźni lokalnym liderom partyjnym", że jeśli chcą wygrać z Dutkiewiczem, powinni zacząć pracować nad kontrkandydatami na drugi dzień po przegranych wyborach.


 


- Niech konstruktywnie i inteligentnie działają i udowadniają, że stanowią poważną alternatywę. Na razie tylko ośmieszacie się odpornością na wiedzę w zakresie socjologii i marketingu politycznego. Tylko PO wykazało się w porę zrozumieniem sytuacji - popierając będzie mogło świecić odbitym blaskiem. Nie za darmo - dodaje Wiesław Gałązka.

Reklama

 


A Waszym zdaniem Rafał Dutkiewicz powinien stanąć do przedwyborczej debaty ze swoimi kontrkandydatami? Zapraszamy do dyskusji.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości