Reklama

Razem i Zieloni chcą obronić Wrocław przed powodzią [ZDJĘCIA]

11/07/2017 13:03

– Mimo upływu wielu lat Wrocław wciąż nie jest przygotowany na zmierzenie się z powodzią – przekonują Zieloni i partia Razem.Jakie proponują rozwiązania chroniące przed nadejściem wielkiej wody?

- Choć we Wrocławiu podjęto już sporo działań przeciwpowodziowych, to wciąż nie możemy czuć się bezpieczni. Pokazuje to m.in. powódź z 2010 r., która wyrządziła duże szkody na Kozanowie. Nie zmieni się to tak długo, nim rząd nie wprowadzi ogólnych rozwiązań, które wcale nie polegają na wybetonowaniu, regulacji rzeki i stawianiu wysokich wałów. Skuteczną metodą jest budowa polderów przeciwpowodziowych – tłumaczy Paweł Pomian, przewodniczący Partii Zieloni we Wrocławiu.


Poldery przeciwpowodziowe to obniżone tereny zalewowe, zazwyczaj łąki, które w przypadku narastającej wody można zalać w sposób kontrolowany. Jest to jeden z najbardziej zalecanych przez Unię Europejską sposobów walki z powodzią.

Reklama

- W przypadku dużej ilości wody wały przy samej rzece  często po prostu nie wytrzymują napięcia i to jest główna przyczyna powodzi. Rzeka to skomplikowany ekosystem, który trzeba obserwować już u jej źródła w górach, a nie dopiero, jak wielka woda dopłynie do miasta. Człowiek przez lata naruszał jej naturalny rytm i zasiedlał tereny zalewowe, które stanowią właśnie naturalne poldery. Trzeba wyraźnie podkreślić, że regulacja rzek jedynie potęguje powódź, a woda musi się gdzieś rozlać – dodaje Paweł Pomian.


Działacze mówili także o potrzebie utrzymania obecnych wałów w prawidłowym stanie i stworzeniu sprawnego systemu na całym Dolnym Śląsku.

Reklama

– Wały są rozwiązaniem drogim i doraźnym. Podobnie jak tamy, które często zwiększają zagrożenie powodziowe, bo silnie spiętrzają wodę, którą trzeba w efekcie nagle spuścić. W miastach trzeba natomiast zadbać o wały, żeby na wypadek powodzi nie uległy uszkodzeniu pod naporem wody. Korzystajmy ze sprawdzonych rozwiązań z zagranicy, gdzie użytki ekologiczne chronią przed powodziami – mówi Robert Maślak z partii Razem.


- Powódź występuje co kilka lub kilkanaście lat, wcale nie trzeba na nią czekać do kolejnego stulecia czy tysiąclecia. Musimy być tego świadomi i na nią przygotowani – dodaje.

Reklama

Zieloni i Razem zwrócili uwagę na zagrożenia związane z powodziami. -Obecne burze, silne wichury, deszcze nawalne i powodzie są skutkiem zmian klimatu. Z drugiej strony występują susze, szczególnie widoczne w regionach odkrywek węgla brunatnego. Do tego rząd chce wybudować drogi wodne, które stwarzają bardzo znaczące ryzyko powodziowe. Zwraca na to uwagę m.in. Koalicja Ratujmy Rzeki – wyjaśnia Małgorzata Tracz, przewodnicząca Partii Zieloni

- Projekt przekształcenia Odry i Wisły w sztuczne szlaki żeglowne to dewastacja. To bezpośrednia przyczyna zwiększenia częstotliwości i zasięgu powodzi na całym świecie. Chcemy, aby Odra była wykorzystywana w celach turystycznych i rekreacyjnych, a żegluga transportowa to zupełnie nieuzasadniony ekonomicznie i ekologicznie konkurencja dla kolei. Inwestujmy w transport kolejowy, a rzeki zostawmy czyste i żyjące  – podkreśla Tracz.


Jako symbol rocznicy powodzi, działacze przywiesili niebieską wstęgę na pomniku Powodzianki, upamiętniającą wysiłek mieszkańców w walce z powodzią tysiąclecia. Powodzianka została odsłonięta na moście Uniwersyteckim w pierwszą rocznicę powodzi.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości