Przed powodzią z 1997 roku w starej części ZOO, w pobliżu baszty niedźwiedzi, stał pawilon małych, polskich drapieżców: kun, łasic i tchórzy. Dziś na jego terenie stoją nowe woliery a w nich wyjątkowi goście z Azji.
Budynek, w którym mieszkały polskie drapieżniki nie został odbudowany po przejściu przez Wrocław wielkiej wody. Jedyne co po nim pozostało, to wysoka granitowa ściana. To właśnie ona posłużyła jako oparcie i punkt zaczepienia dla dwóch nowych wolier dla małych ssaków z Azji.
Dzięki grodzącej ścianie zwierzęta zamieszkujące obie woliery nie mają ze sobą kontaktu (także wzrokowego), stąd w jednej z wolier umieszczono zwierzęta drapieżne, zaś w drugiej, mniejszej, gryzonie.
Jesienią zeszłego roku we wrocławskim ZOO powstała ponadto woliera dla burunduków (Tamias sibiricus), małych gryzoni z Syberii, a przed kilku dniami ukończono kolejne schronienie dla nowych lokatorów kun żółtogardłych, czyli inaczej charzy (Martes flavigula).
Charza to mały drapieżnik zamieszkujący w naturze bardzo rozległe obszary Azji, od tropikalnych lasów Azji Południowo-Wschodniej do podnóża Himalajów (do wysokości 3000 metrów n.p.m.) oraz wschodnie wybrzeża obszarów Rosji i Półwyspu Koreańskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze