Znacie ten widok? Zupełnie jak w XIX wieku wciąż we Wrocławiu motorniczy wychodzi i ręcznie przestawia wajchę zwrotnicy. I to na odcinku, który został właśnie wyremontowany.
Remont torowiska na ul. Piłsudskiego, między Stawową a Świdnicką, zakończył się ledwie w piątek. Trzeba go było przeprowadzić, bo tą trasą będą jeździć wozy Tramwaju Plus, >podobnie jak przystanek przy Suchej.
Kłopot w tym, że po remoncie nie wszystko działa jak trzeba. Dziś widzieliśmy motorniczych wychodzących z tramwajów i ręcznie przestawiających zwrotnicę. Tymczasem Tramwaj Plus ma być szybszy niż inne właśnie dlatego, że światła i zwrotnice będą się przestawiały tak, by mógł mknąć po szynach.
Pisaliśmy, że ta zwrotnica nie jest automatyczna, ale automatyczna będzie. Okazuje się, że to nie do końca prawda.
- Bardzo przepraszam czytelników, których niestety niechcący wprowadziłam w błąd. Ta zwrotnica: najazd od Capitolu w kierunku pl. Legionów też została wymieniona. Zwrotnica jest zatem elektryczna, taka sama jak na Stawowej, ale nie działa. Na razie działa tylko ta, na Stawowej działa. Jutro producent i serwisant zwrotnic mają ustalić co się dzieje – tłumaczy Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. - Najazd od Legionów do Dworca dopiero będzie robiony, może jeszcze w tym roku. Niestety doszło do nieporozumienia między nami a inspektorem nadzoru. Za wszystko odpowiada i płaci firma Bieżanów, wykonawca remontu na Piłsudskiego, bo wszystko jest na gwarancji - dodaje.
My także przepraszamy za wprowadzenie w błąd i podziwiamy Ewę Mazur, bo przyznanie się do błędu to rzecz we Wrocławiu rzadko spotykana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze