Wiele osób już zapomniało, jak faktycznie wyglądało życie w PRL-u. A że na te lata przypadała ich młodość, dziś z sentymentem wspominają “kiedyś to były czasy”.
To naprawdę była inna epoka. Kto jeszcze pamięta, że dzwoniło się z budek telefonicznych, a telefony nie robiły zdjęć? A zamawianie rozmów międzymiastowych czy do innego kraju przez centralę?
Widoczne na zdjęciach przedmioty oraz wiele innych, oglądać można w Centrum Historii Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Które z nich pamiętacie? 30, 40 lat temu 40 widocznym przejawem peerelowskiej gospodarki wiecznego niedoboru było ciągnące się w nieskończoność kolejki. Dobra bardziej luksusowe, jak sprzęt RTV, np. radiomagnetofon Kasprzak czy na niemieckiej licencji Grundig, kupowało się na zapisy albo “spod lady”, jeśli znało się kierownika sklepu. Kolejki stały pod sklepami spożywczymi w oczekiwaniu aż “rzucą” kawę lub cytrusy. Dramatem był wyrób czekoladopodobny, w którym barwiona na brązowo margaryna udawała czekoladę z kakao. Walory estetyczne udawały meblościanka oraz klasyczny komplecik 2+1 - dwa fotele symetycznie z obu stron ławy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze