Wrocław odkłada plany budowy linii tramwajowej na Jagodno. Władze miasta zdecydowały, że w pierwszej kolejności na osiedlu powstanie nowe koryto Odry. - To wynik konsultacji społecznych. Zdecydowana większość mieszkańców osiedla opowiedziała się za rzeką - tłumaczy portalowi TuWroclaw.com Bożydar Jagodziński, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. równego traktowania osiedli.
- Wrzuciliśmy do sieci ankietę, w której zadaliśmy mieszkańcom Jagodna jedno pytanie. Chodziło o ustalenie, która inwestycja jest dla nich ważniejsza. Zapytaliśmy, czy wolą widzieć z okna przyrodę i wodę, czy hałasujące pojazdy komunikacji miejskiej. Zdecydowana większość opowiedziała się za przyrodą - argumentuje Bożydar Jagodziński z magistratu. - Wynik tych konsultacji traktujemy jako zobowiązanie. Tak się umówiliśmy z wrocławianami i tak będziemy robić.
Urzędnicy powołują się też na zdjęcia lotnicze, które przed kilkunastoma dniami powstawały na zlecenie ratusza. Fachowcy mieli z powietrza przeprowadzić inwentaryzację terenów zielonych, ale i zbiorników wodnych na terenie Wrocławia. - Okazało się, że Odra wije się wieloma korytami przez Wrocław. Z jej bliskości mogą korzystać mieszkańcy wielu osiedli, a mieszkańcy Jagodna znów są poszkodowani. Do rzeki mają naprawdę daleko. Tymczasem jeden z deweloperów sprzedając mieszkania na tym osiedlu obiecywał klientom widoki na wodę. Czujemy się zobowiązani do spełnienia tej obietnicy - dodaje pełnomocnik prezydenta Wrocławia.
Trwają analizy, którędy dokładnie miałaby płynąć Odra. - Mówimy o jej zupełnie nowym korycie. Staramy się wytyczyć je tak, by rzeka nie zagrażała mieszkańcom. Nie chcemy przecież, żeby Jagodno stało się drugim Kozanowem - zastrzega Jagodziński. Odra na Jagodnie ma być miejscem, które będzie przyciągało mieszkańców. - Planujemy mariny, pomosty, tereny spacerowe - wylicza przedstawiciel ratusza.
A tramwaj? - Nie rezygnujemy z niego - podkreśla urzędnik. - Zanim jednak powstanie torowisko, musimy wiedzieć którędy przepłynie rzeka, gdzie wytyczyć mosty - tłumaczy. - Nie chcemy mówić o tym jak o kolejnym opóźnieniu w budowie tramwaju. Proszę tego tak nie nazywać. To tylko nieznaczna korekta terminu - podkreśla urzędnik. Nieznaczna, to znaczy? - Mówimy o korekcie o 20-30 lat. Czym jest ta chwila wobec wieczności - pyta Jagodziński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Prima Aprlis :D Gdzie Odra, a gdzie Jagodno
Jagodno się uśmiecha i bez takich żartów. Lepiej napiszcie że powstanie darmowa pizzeria "Wyborcza"
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.