Piłkarze Śląska Wrocław rozgromili na wyjeździe Jagiellonię Białystok 4:0 w spotkaniu 10. kolejki Lotto Ekstraklasy. Wrocławianie rozegrali fantastyczną drugą połowę, w której strzelili cztery gole - autorem trzech był Marcin Robak, a jedno trafienie dołożył Arkadiusz Piech.
Do Białegostoku ze Śląskiem nie pojechali Kamil Dankowski i Jakub Wrąbel, którzy nie mogli zagrać z powodu urazów. Ich pozycje są jednak mocno obsadzone i Tadeusz Pawłowski nie miał problemów z zestawieniem pierwszej jedenastki - od pierwszej minuty zagrali m.in. Łukasz Broź i Djordje Cotra, a na ławce rezerwowych po raz pierwszy w tym sezonie zasiadł Dariusz Szczerbal.
Obie ekipy w pierwszej połowie przede wszystkim nie chciały stracić bramki, co było widoczne na boisku. Zespoły grały dość rozważnie, długo konstruując swoje akcje. Rzadko też ryzykowały atakami większą ilością zawodników, co z kolei przekładało się na nieliczne sytuacje bramkowe. Słowem - typowy poniedziałkowy mecz polskiej ekstraklasy. Przed przerwą obie ekipy stworzyły sobie po jednej godnej uwagi sytuacji - w 30. minucie Marcin Robak uderzył sprzed pola karnego, ale piłka nieznacznie minęła słupek, natomiast wcześniej niewiele do szczęścia zabrakło Arvydasowi Novikovasowi.
O wiele ciekawiej było w drugiej połowie. Śląsk wyszedł na murawę mocno zmotywowany i szybko strzelił dwa gole. Najpierw świetnie trójkową akcję wykończył Marcin Robak, któremu piłkę w polu karnym wyłożył Mateusz Cholewiak, a chwilę później na listę strzelców wpisał się Arkadiusz Piech, który wykorzystał dogranie z bocznego sektora Djordje Cotry.
Jagiellonia nie potrafiła zareagować i zespół Tadeusza Pawłowskiego wciąż był groźniejszy. Podwyższyć prowadzenie mógł Mateusz Cholewiak, ale w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Mariana Kelemena. Co nie udało się Mateuszowi Cholewiakowi, wyszło Marcinowi Robakowi i w 67. minucie Śląsk prowadził 3:0. Napastnik wykorzystał zagranie Michała Chrapka i technicznym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Ten sam zawodnik ustalił wynik meczu, kiedy w 90. minucie pokonał bramkarza Jagiellonii strzałem z ostrego kąta.
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:4 (0:0)
Bramki: Robak 49, 67, 90, Piech 51
Jagiellonia: Kelemen - Burliga (55 Savković), Runje, Mitrović, Guilherme, Frankowski, Kwiecień, Pospisil, Machaj (55 Świderski), Novikovas, Bezjak (70 Klimala).
Śląsk: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cotra, Cholewiak, Łabojko, Chrapek (76 Augusto), Pich (90 Gąska), Piech (86 Radecki), Robak.
Żółta kartka: Cotra.
Sędzia: Piotr Lasyk.
Widzów: 8396.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze