Reklama

Są jeszcze bilety na mecz Polska - Szwajcaria we Wrocławiu. Uczestnik mundialu w Brazylii na drodze biało-czerwonych

17/11/2014 00:00

Reprezentacja Polski zamknie udaną dla siebie piłkarską jesień meczem z rywalem z wyższej półki. Biało-czerwoni na stadionie we Wrocławiu zmierzą się ze Szwajcarią, która w wakacje grała na mundialu w Brazylii. Można jeszcze kupić bilety na to spotkanie, które zostanie rozegrane już we wtorek o godz. 20:45.

Wejściówki na mecz Polska - Szwajcaria nie są dostępne w kasach stadionu we Wrocławiu. Można je kupić tylko przez internet, a dla kibiców został jeszcze ok. 8 tys. biletów. Najtańsze bilety w cenie 45 zł już wyprzedano, można za to dostać jeszcze wejściówki za 50 zł i 70 zł, są też wolne miejsca w sektorach, na które można kupić bilet rodzinny.
  
We Wrocławiu dawno nie widziano drużyny piłkarskiej tej klasy. Poprzednio w stolicy Dolnego Śląska smak naprawdę wykwintnego futbolu można było poczuć ponad rok temu. Wtedy na Stadion Wrocław zawitała hiszpańska Sevilla FC. Piłkarze Śląska Wrocław walczyli z Hiszpanami w eliminacjach Ligi Europy. Jak się później okazało, Sevilla zdobyła to trofeum, wrocławianie mieli więc okazję na własne oczy zobaczyć, jak prezentuje się późniejszy zdobywca jednego z europejskich pucharów.
 
Na to, by do Wrocławia znów przyjechał klub piłkarski podobnej klasy co Sevilla, trzeba będzie pewnie jeszcze nieco poczekać, bo Śląsk musi najpierw zdobyć przepustkę do gry w europejskich pucharach. Ale dla spragnionych dobrej piłki kibiców we Wrocławiu jest nadzieja w postaci meczu reprezentacji Polski. W tym roku, podobnie zresztą jak przez trzy wcześniejsze lata, jesienią biało-czerwoni znów zagrają na Stadionie Wrocław. Co prawda będzie to mecz towarzyski, ale Polakom trafił się solidny, godny uwagi rywal, a mianowicie reprezentacja Szwajcarii.
 
W wakacje Szwajcarzy na Mundialu w Brazylii walczyli o mistrzostwo świata. Ich przygoda z turniejem zakończyła się na 1/8 finału, gdzie dopiero po dogrywce ulegli Argentynie, która później sięgnęła po srebrne medale mistrzostw. Z takim rywalem przegrać to zatem nie wstyd - a Szwajcarzy dzielnie się bronili aż do 118. minuty meczu z Argentyńczykami. I można teraz gdybać, co by się wydarzyło, gdyby doprowadzili do serii rzutów karnych… Tak czy inaczej, na pożegnanie piłkarskiej jesieni Polakom trafił się rywal renomowany i wymagający. Co dobrze wróży jakości wtorkowej potyczki i pozwala wierzyć, że kibice na stadionie we Wrocławiu nie będą się nudzić.
 
Podobnie jak Polacy, także Szwajcarzy kilka dni temu rozegrali swój mecz w ramach eliminacji mistrzostw Europy 2016. I tak, jak Polska rozbiła Gruzję 4:0, tak również Helweci wywalczyli identyczny wynik, rozbijając Litwę. Dzięki tej wygranej drużyna trenera Vladimira Petkovicia awansowała na pozycję wicelidera grupy E eliminacji do Euro 2016. I właśnie dlatego, że Szwajcarzy mają w kościach mecz o punkty, selekcjoner ich reprezentacji do Wrocławia nie zabrał dwóch ważnych piłkarzy, chcąc dać im odpocząć. Przeciwko Polsce nie zagra obrońca Juventusu Turyn Stephan Lichtsteiner oraz bramkarz Borussi Moenchengladbach Yann Sommer. We Wrocławiu zagra za to kilku innych Szwajcarów cenionych na boiskach Europy. To m.in. Xherdan Shaqiri z Bayernu Monachium, Gökhan Inler z włoskiego Napoli, Valon Behrami z niemieckiego HSV Hamburg czy Blerim Dzemailiz Galatasaray Stambuł. Co ciekawe, trener Petrović na mecz z Polską powołał trzech bramkarzy i każdy z nich nie zagrał jeszcze meczu w reprezentacji Szwajcarii. Wszystko wskazuje na to, że w meczu z Polakami bluzę z nr 1 drużyny szwajcarskiej założy Roman Bürki, na co dzień grający w niemieckim SC Freiburg.
 
Reprezentacja Polski przeciwko Szwajcarom również zagra osłabiona. Przeciwko Gruzji kontuzji łokcia doznał Kamil Grosicki i popularny “Groszek” na piłkarskie boiska wróci najwcześniej za trzy miesiące. Z kolei ból pleców zmusił Łukasza Piszczka do opuszczenia zgrupowania reprezentacji i obrońca Borussi Dortmund wrócił już do swojego klubu. Mecz ze Szwajcarami może być za to wielkim świętem dla piłkarza Śląska Wrocław Sebastiana Mili. Stadion na wrocławskich Pilczycach to jego klubowy i sportowy dom, ale Mila nigdy wcześniej nie grał na swoim macierzystym obiekcie w koszulce narodowej reprezentacji. Teraz, gdy lider Śląska Wrocław jest w doskonałej formie i strzela gole dla drużyny trenera Adama Nawałki, będzie mógł się pokazać na stadionie we Wrocławiu w koszulce z orzełkiem na piersi.
 
Mecz towarzyski, Polska - Szwajcaria, wtorek (18 listopada br.), stadion przy Alei Śląskiej we Wrocławiu, godz. 20:45.
ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości