Od kilku dni przyszli uczestnicy MdM-u uważnie śledzą informacje na temat limitów cenowych. Trudno się temu dziwić, ponieważ w drugim kwartale tego roku obowiązują nowe ograniczenia ceny dotowanych lokali. Niedawna zmiana dotyczy piętnastu województw. Mimo tradycyjnych opóźnień znamy już wszystkie limity, które będą stosowane w miastach wojewódzkich. W stolicy Dolnego Śląska prób to 5181 złotych za mkw. Czy zaktualizowane o 1,34 procent wskaźniki zadowolą kredytobiorców z Wrocławia?
Wraz z początkiem kwietnia zaktualizowano wskaźniki odtworzeniowe 1 mkw. budynku, które obowiązują w piętnastu województwach. Niedawna zmiana wpłynęła na limity MdM-u oraz wysokość dopłat do kredytów.
– W tym kontekście trzeba przypomnieć, że uśredniona wartość wskaźnika odtworzeniowego (z dwóch ostatnich odczytów) służy jako podstawa do obliczania rządowej pomocy. Po jej przemnożeniu przez 110% otrzymujemy natomiast aktualny limit ceny jednostkowej – tłumaczy Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl.
Limity MdM-u w miastach wojewódzkich mniej różnią się od średnich cen nowych lokali niż pół roku wcześniej. Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują jednak, że niedopasowanie ograniczeń cenowych MdM-u wciąż jest problemem. W najgorszej sytuacji znajdują się młodzi mieszkańcy Krakowa. Tamtejszy limit obecnie jest o 26,50% niższy od średniej ceny ofertowej mieszkań deweloperskich (do 80 mkw.). Zupełnie inna sytuacja panuje na terenie Olsztyna, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry. W trzech wymienionych miastach aktualny limit MdM-u o 11% - 12% przekracza średnią cenę ofertową nowych lokali (do 80 mkw.).
Przypadek Krakowa sugeruje, że sposób obliczania limitów cenowych bywa wadliwy. Zgodnie z danymi NBP deweloperzy działający na terenie pięciu metropolii (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk), uzyskują zbliżone marże (tzn. procentowy udział zysku brutto w cenie 1 mkw.).
Tymczasem w Poznaniu i Gdańsku limit MdM-u, który powinien opierać się na łącznych kosztach budowy 1 mkw. lokalu jest tylko o 4% - 6% niższy od średniej ceny jednostkowej. Analogiczne wartości obliczone dla Warszawy, Wrocławia i Krakowa wynoszą odpowiednio 15%, 15% i 27% (mimo zbliżonego poziomu marż deweloperskich). Ta dysproporcja powinna skłonić Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju do rozważenia zmian w sposobie ustalania limitów cenowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze