Dzisiaj, 16 grudnia, w siedzibie Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów na Zelwerowicza zorganizowano niezwykłe spotkanie świąteczne dwóch grup zderzających się na co dzień z samotnością i wykluczeniem. To seniorzy oraz osoby z zespołem Downa.
- Jesteśmy w niezwykłych okolicznościach, ponieważ wspólnie z Aleją Bielany oraz Związkiem Emerytów, Rencistów i Inwalidów zorganizowaliśmy przepiękne spotkanie świąteczne. Razem z seniorami zasiadamy do świątecznego stołu. Możemy im zaprezentować różne atrakcje przygotowane przez naszych podopiecznych. Jedna dziewczyna gra na keybordzie, chłopcy recytują wiersze, mamy też na pokładzie Anię Rzempołuch, która odtwarza swój monodram - mówi Paulina Bechcicka, prezes fundacji Kolorowe Skarpetki. - Osoby z zespołem Downa to wyjątkowe osoby. Chcemy pokazać społeczeństwu, że to wyjątkowo wrażliwe osoby, które chcą być w przestrzeni publicznej.
Paulina Bechcicka sama jest mamą dziewczynki z zespołem Downa. O genetycznej wadzie dziecka dowiedziała się już po porodzie. Ma jednak apel do wszystkich rodziców, którzy mierzą się z tym samym problemem. - Z pewnością są to trudne momenty i nie wszyscy wiedzą przed porodem o genetycznej wadzie dziecka. Ale pomimo trudów, których obawiają się tacy rodzice, to chcę powiedzieć: będzie pięknie. To nie jest łatwe i na początku trudno w to uwierzyć, ale z czasem przychodzi normalność, a świat nie jest taki straszny i nieosiągalny, jak to wydaje się na początku.
Osoby z zespołem Downa, co widzieliśmy dzisiaj podczas spotkania, patrzą na świat w wyjątkowy sposób. - Potrafią się cieszyć z prostych rzeczy. Nasza Ania na przykład lubi oglądać telenowele i co ciekawe, uczy się z nich aktorstwa. Kiedyś występowała nawet w integracyjnym teatrze Arka na Menniczej - dopowiada Paulina Bechcicka.
Niestety, dziś już teatr Arka nie istnieje. Szkoda, bo na jednej scenie mogły występować osoby z niepełnosprawnością intelektualną oraz zawodowi aktorzy.
- Bardzo się interesuję muzyką, aktorstwem, operą i teatrem. Odkąd zamknęli teatr Arka, jestem w domu, ale cieszę się, że mogłam dziś zaprezentować swój monodram i poznać różne osoby - mówi 34-letnia Anna Rzempołuch.
Liwia Urbańska, również z zespołem Downa, gra na keybordzie i podobnie jak Ania interesuje się teatrem. - Występuję w teatrze Kambak. To teatr integracyjny, znajdujący się przy ul. Poznańskiej. Musimy uczyć się roli na pamięć. Grałam na przykład w "Małym Księciu" czy w spektaklu "Włoch w salonie" - mówi.
Na koniec było wspólne ubieranie choinki i biesiadowanie przy świątecznym stole.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze