Nazwanie aktywistów „chłopcami w krótkich spodenkach” i „prymitywnymi populistami”, a także zignorowanie pytania radnego miejskiego, tylko dlatego, że pochodzi z takiej, a nie innej partii – na te zachowania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka skarżą się lokalni działacze Konfederacji Korony Polskiej i partii KORWiN.
– Niesłychana hipokryzja bije od prezydenta, człowiek, który mówi głośno o równości, o tym, że nie wolno dyskryminować nikogo z jakiegokolwiek powodu, sam w niebagatelny sposób to robi – mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Paweł Marian Przystawa, prezes zarządu okręgu wrocławskiego partii KORWIN.
Chodzi m.in. o odpowiedź prezydenta Sutryka, a właściwie jej brak, na pytanie zadane przez jednego z radnych miejskiej opozycji. Podczas sesji budżetowej radny Robert Grzechnik (jest członkiem partii KORWiN, ale w radzie zasiada w klubie PiS) zadał włodarzowi serię pytań w tym o to, czy miasto w związku z epidemią poczyniło jakieś oszczędności, a także czy sam prezydent zamierza realizować postulaty programowe Michała Jarosa, który wycofując się z wyścigu o prezydenturę, przekazał poparcie Sutrykowi.
Choć prezydent chwilę wcześniej wzywał do współpracy bez politycznych podziałów, Grzechnikowi nie odpowiedział, bo nie spodobało mu się środowisko, z którego wywodzi się polityk. – Pewną dobrą praktyką powinno być, aby nie odnosić się do uwag reprezentanta środowiska, które tworzą pan Winnicki, Braun i Korwin-Mikke, który przypomnę, mówił: „że jak przeszastanie się kobiety molestować, to będą one miały dużo mniejsze, gorsze szanse w życiu”. Jeżeli pan, z takimi panami tworzy środowisko, to ja się do tego, co pan mówi, co do zasady nie będę odnosił – powiedział podczas grudniowej sesji Jacek Sutryk.
Zdaniem polityków opozycji takie zachowanie prezydenta świadczy o tym, że mimo licznych deklaracji o bezpartyjności nie potrafi pracować na rzez mieszkańców, bez patrzenia na szyldy partyjne.
– Edwin Hubbel twierdził, że „Ostentacja jest flagą sygnałową hipokryzji”. Obawiamy się, że ostentacyjna bezpartyjność pana Jacka Sutryka może być taką właśnie flagą sygnałową hipokryzji. Mamy potrzebę te obawy rozwiać, dlatego zdecydowaliśmy się wystosować kilka zapytań do Prezydenta Wrocławia – komentuje Marta Czech z Konfederacji Korony Polskiej.
To jednak niejedyna sprawa, za jaką prezydenta krytykuje prawica. – Prezydent znany jest z tego, że tworzy wokół siebie magiczną bańkę i nie dopuszcza do siebie jakiejkolwiek krytyki – dodaje Paweł Marian Przystawa. – Gdy jako stowarzyszenie Otwarty Wrocław zorganizowaliśmy z konferencję dotycząca coraz to większego zakorkowania Wrocławia i poparliśmy to badaniami firmy nawigacyjnej Tom Tom, jedną z większych na świecie zostaliśmy nazwani, cytuje „prymitywnymi populistami”. Ostatnio również w wywiadzie radiowym bez szacunku nazwał prezydent przedstawicieli partii Zieloni „chłopcami w krótkich spodenkach” – wyliczał podczas poniedziałkowej konferencji przed wrocławskim ratuszem.
Partie KORWiN i Konfederacja Korony Polskiej w poniedziałek złożyły w ratuszu pismo do prezydenta Jacka Sutryka, w którym domagają się odpowiedzi na pytania o bezpartyjność prezydenta, wyklucza demokratycznie wybranego radnego miejskiego z debaty publicznej i niewywiązywanie się z obowiązków ustawy o samorządzie gminnym o udzielaniu o obowiązku udzielania odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych.
W ostatnim pytaniu działacze dopytują, czy Jacek Sutryk uważa się za prezydenta wszystkich wrocławian, czy tylko niektórych? – Czy zamierza Pan wprowadzić segregację mieszkańców Wrocławia, uzależniając możliwość komunikacji z władzami miasta od wyznawanych poglądów – dopytują w piśmie.
Uwagi zgłoszone na poniedziałkowej konferencji to już kolejna przypadek krytyki zachowania i języka, jakim posługuje się prezydent naszego miasta. Michał Kurczewski z PiS podczas ostatniej kampanii prezydenckiej mówił, że prezydent kpi z inteligencji swoich widzów, deklarując najpierw, że nie uprawia polityki, a następnie wzywając widzów, by nie głosowali na PiS i publicznie deklarując poparcie dla Rafała Trzaskowskiego. Słowa krytyki płyną też z lewej strony sceny politycznej. – Pan Prezydent staje do live’ów na Facebook’u niczym paw, po czym pod wpływem emocji narusza zasady dobrego smaku – mogliśmy przeczytać w jednej z uchwał partii Zieloni. Z kolei Federacja Anarchistyczna odnosząc się do użytego określenia „chłopcy w krótkich spodenkach” użytego wobec zwolenników bezpłatnej komunikacji miejskiej, napisała na Facebooku: – Zauważcie też, że ten sposób wypowiadania się o przeciwnikach politycznych jest bardzo ciekawy, dotąd niespotykany w naszej radzie miasta, za to jakże często spotykany na podwórkach przed szkołą!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze