Bardzo surowe konsekwencje czekają 70-letnią mieszkankę Wałbrzycha, która w miejscowym markecie dosypała sobie parę truskawek do zważonej wcześniej kobiałki. Kobietę zatrzymała policja. Sprawa trafi do sądu, a starszej pani grożą nawet dwa lata więzienia.
Do zdarzenia doszło w piątek. Policję wezwała ochrona marketu na Piaskowej Górze. - Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili, że Wałbrzyszanka wzięła z półki dwie zważone już kobiałki z truskawkami. Kobieta wpadła jednak na pomysł, co zarejestrowały kamery, że z trzeciego koszyczka dosypie owoców do dwóch pozostałych, po czym podeszła do kasy i próbowała zrobić zakupy. Ostatecznie została ujęta przez ochronę obiektu. Kobieta była bardzo zaskoczona tym, że chwilę później została przez policjantów zatrzymana. Myślała, że sprawa zakończy się jedynie mandatem karnym, a nie późniejszą wizytą w sądzie - opowiada komisarz Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
Skąd tak surowe konsekwencje? - Zgodnie z polskim prawem czyn tego rodzaju jest oszustwem, a wartość strat nie ma większego znaczenia - przekonuje polica. - Kobieta w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadziła w błąd pracowników sklepu, co do rzeczywistej ceny kupowanego towaru - tłumaczy komisarz.
Policja podkreśla, że kodeks karny za oszustwo przewiduje karę do 8 lat więzienia. - W przypadku mniejszej wagi, tak jak w tym przypadku, sprawca może trafić za kraty więzienia na 2 lata - mówi Marcin Świeży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Super! Oto polskojęzyczny wymiar tzw. "sprawiedliwości". Para ukraińskich meneli, która uśmierca swoje 2-letnie dziecko, nie zostaje nawet aresztowana na 3 miesiące - wychodzą z prokuratury i mogą sobie wyjechać, dokąd chcą. Murzyn z Zimbabwe niemal odcina nożem głowę Polakowi i nawet nie jest za to zatrzymany. I polska babunia kradnąca 2 truskawki, którą zatrzymuje tzw. "policja" i stawia przed tzw. "sądem", gdzie grozi jej odsiadka 2 lat. I co na to naród polski? Czy nie macie już dosyć tego czosnkowego kurwidołka prawniczego? Ile jeszcze będziemy tolerować to skurwysyństwo? To ja się pytam ile!!!!
Super! Oto polskojęzyczny wymiar tzw. "sprawiedliwości". Para ukraińskich meneli, która uśmierca swoje 2-letnie dziecko, nie zostaje nawet aresztowana na 3 miesiące - wychodzą z prokuratury i mogą sobie wyjechać, dokąd chcą. Murzyn z Zimbabwe niemal odcina nożem głowę Polakowi i nawet nie jest za to zatrzymany. I polska babunia kradnąca 2 truskawki, którą zatrzymuje tzw. "policja" i stawia przed tzw. "sądem", gdzie grozi jej odsiadka 2 lat. I co na to naród polski? Czy nie macie już dosyć tego czosnkowego kurwidołka prawniczego? Ile jeszcze będziemy tolerować to skurwysyństwo? To ja się pytam ile!!!!