Dwanaście dni wyścigowych, dziesiątki gonitw i setki uczestników, zarówno wśród koni, jak i jeźdźców. Sezon konnej rywalizacji na Partynicach zakończony. Rok pełen emocji został zwieńczony mnóstwem emocji w Święto Niepodległości. Najważniejszą gonitwę tego dnia, Nagrodę Zamknięcia Sezonu zgarnęła utytułowana Cosmic Magic.
Choć Cosmic Magic nie była w tym roku taką dominatorką jak w poprzednim, gdy na Partynicach była niepokonana, udało jej się przynajmniej zwieńczyć sezon sukcesem. Wspaniałym, ale wywalczonym w bólach. Bardzo trudne warunki postawił jej dosiadany przez Pawła Pałczyńskiego Nick, jedna z największych pozytywnych niespodzianek minionego sezonu. Prowadził jeszcze dość wyraźnie na ostatniej prostej, jednak Cosmic Magic (Jan Odlozil) słynie z atomowego finiszu, co po raz kolejny pokazała. Walka toczyła się do ostatnich metrów i ostatecznie to klacz zatriumfowała, wyprzedzając Nicka zaledwie o szyję. Ta dwójka absolutnie zdominowała resztę stawki, gdyż trzeci na mecie Mobilization (Pavel Slozil) dotarł na nią aż 5 długości za nimi.
Podobną rywalizację o zwycięstwo stoczyli Hibernian (Rostislav Bens) oraz Molly Power (Jan Faltejsek) w gonitwie z płotami dla starszych koni. Hibernian od startu narzucił bardzo mocne tempo i długo nie odpuszczał, pokazując nie lada wytrzymałość. Sił zabrakło mu jednak w ostatnim, aczkolwiek najważniejszym momencie. Molly Power dopadł go na ostatniej prostej i zachowawszy więcej energii na końcówkę, pokonał przeciwnika odnosząc imponujące zwycięstwo. Podium zaś uzupełnił Carlito (Pavel Slozil), który pierwszy raz w tym roku przegrał na Partynicach.
Mocno obsadzona przeszkodowa gonitwa czterolatków również nie zawiodła oczekiwań. Na początku na czoło wysunęła się Noranda (Oleksandr Ryzhak), która jednak szybko osłabła i przestała się liczyć w walce o zwycięstwo. Wzięło w niej udział aż troje uczestników, Minister Wojny (Pavel Slozil), Darvil (Adam Cmiel) oraz Jacqueline (Jan Faltejsek). Ich rywalizacja była bardzo wyrównana, ale na końcowych metrach zmierzyli się Jacqueline oraz Minister Wojny. Ostatecznie to drugi z tej dwójki bardzo minimalnie zwyciężył, podobnie jak Cosmic Magic w swojej gonitwie, wyprzedzając rywalkę zaledwie o szyję. Darvil dotarł na metę jako trzeci, ze stratą 2,5 długości.
Jednak prawdopodobnie najbardziej imponujące zwycięstwo odniósł tego dnia King Heart w gonitwie z przeszkodami dla starszych koni. Stosunkowo rzadko zdarza się, by jakikolwiek koń czy klacz prowadził od początku do końca. Taktyka mocnego tempa od początku z reguły oznacza brak sił w końcówce, co spotkało choćby tego samego dnia Hiberniana. Nie tym razem. Dosiadany przez Jana Odlozila King Heart wyprowadził stawkę na finiszową prostą. Tam musiał odeprzeć atak Lad In’a (Pavel Slozil) oraz coraz szybszego z metra na metr Leo Fantastico (Jan Faltejsek). Ostatecznie King Heart z wielkim trudem, ale obronił się przez Fantastico, którego wyprzedził o pół długości, a Lad In uzupełnił podium gonitwy.
Pogoda za oknami coraz gorsza, więc dla Partynic nadszedł czas przerwy zimowej. Fani wrocławskich wyścigów konnych muszą jak co roku uzbroić się w cierpliwość, bowiem partynicka rywalizacja powróci w maju. Można powiedzieć od święta do święta, bowiem ten sezon zakończył się w Święto Niepodległości, zaś nowy rozpocznie się w Święto Konstytucji 3-ego Maja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze