Dziura we wrocławskim budżecie będzie większa o 148 mln zł. Na jednej z październikowych sesji radni mają wyrazić zgodę na dodatkowy kredyt zaciągnięty przez miasto. Ma on opiewać na taką właśnie kwotę.
Wiadomo zatem, że dziura w trzymiliardowym budżecie Wrocławia powiększyła się już do 950 milionów złotych. Duży wpływ na złą kondycję finansową stolicy Dolnego Śląska mają spodziewane zmniejszone wpływy z podatków PIT i CIT.
Na początku wakacji miasto wprowadziło oszczędności, za sprawą których deficyt w miejskiej kasie zmniejszył się o 85 mln zł. Po październikowej korekcie będzie jednak o 60 mln zł większy niż zakładano na początku roku. Stanie się tak dlatego, że nie uda się w tym roku dostać unijnych dotacji na przebudowę ul. Lotniczej oraz projekt Tramwaju Plus. Przez to właśnie w kasie miejskiej będzie mniej o 88 mln zł.
Urzędnicy uspokajają i zapewniają, że dostaniemy dotację na obie inwestycje. Nie wiadomo jednak kiedy. Jak mówi skarbnik miasta Marcin Urban, procedury wciąż się przedłużają. Pieniądze możemy dostać pod koniec tego roku albo na początku przyszłego, zatem lepiej jest się zabezpieczyć i mieć zgodę na kredyt, ale go nie wykorzystać, niż się potem denerwować i szukać kolejnych rozwiązań.
Jak szacuje ministerstwo finansów spadek wpływów z podatku dochodowego płaconego przez wrocławian wyniesie 60 mln zł. Strata ta dodatkowo pokazuje, w jakiej kondycji finansowej znajdują się mieszkańcy naszego miasta. Nie jest ona dobra, bo ich dochody stale się zmniejszają.
Pocieszeniem może być to, że w przetargach na inwestycje gmina zarobi w tym roku 104 miliony złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze