Piłkarze Śląska Wrocław przegrali w piątek z Wisłą Kraków 1:3. Trzy gole dla Białej Gwiazdy strzelił Carlitos, a wrocławianie odpowiedzieli trafieniem Igorsa Tarasovsa. - Różnicę zrobił jeden zawodnik, było to wyraźnie widać. Gratuluję Carlitosowi, zagrał świetnie - mówił po spotkaniu szkoleniowiec WKS-u Tadeusz Pawłowski.
Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): Do około 60 minuty to był wyrównany mecz. Mieliśmy wszystko "połapane", był spokój, dokładność i nieźle wyglądaliśmy w środku pola. Różnicę w tym meczu zrobił jeden zawodnik, było to wyraźnie widać. Gratuluję Carlitosowi, zagrał świetny mecz.
W momentach, w których spotkanie było wyrównane i mieliśmy swoje szanse na bramki, zabrakło nam kogoś tak skutecznego jak Carlitos. Ważna jest klasa snajpera. Były sytuacje, w których mogliśmy się lepiej zachować. Nie było kogoś, kto te okazje zamieniłby na gole, bo Marcin Robak jest chory. Na wyjeździe często ma się jedną czy dwie szanse i jeśli się je wykorzysta, można wygrać. My tego nie robimy i wciąż jesteśmy bez wygranej na obcym boisku.
Po golu na 1:2 już się nie podnieśliśmy. Po tym trafieniu Wisła przeważała i zasłużenie wygrała. Przy ostatniej bramce zabrakło nam chyba i woli walki i lepszego przygotowania fizycznego. W takim momencie daje się z siebie wszystko i goni zawodnika z piłką. Ta bramka została trochę sprezentowana, nie powinna paść. Było tylko 1:2, można było coś jeszcze ugrać, a ten gol przeważył o losach meczu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze