Żegnamy sezon T-Mobile Ekstraklasy. Czy Śląsk Wrocław zakończy go trzecim z rzędu medalem, tym razem brązowym? Aby tak się stało, w ostatniej kolejce wrocławianie muszą pokonać w Warszawie cieszącą się z mistrzostwa Polski Legię.
To będzie mecz dość symboliczny. Świeżo upieczony mistrz (Legia) podejmie mistrza żegnającego się z koroną (Śląsk). Tę symbolikę podkreśli fakt, że przed spotkaniem - zgodnie z regułami Ekstraklasy - legioniści zostaną powitani przez piłkarzy Śląska szpalerem. W ostatnich miesiącach na linii Śląsk - Legia bywało też gorąco, oba zespoły do meczów między sobą podchodziły bardzo ambitnie. I można się spodziewać, że także kończąca sezon Ekstraklasy potyczka w Warszawie zostanie potraktowana prestiżowo zarówno przez wrocławian, jak i przez piłkarzy Legii. Tyle, że dla Legii będzie to ostatnie 90 minut przed wielką fiestą z okazji zdobycia mistrzostwa, a dla Śląska mecz o dużą stawkę. A że wrocławianie w ostatnich latach na stadionie przy Łazienkowskiej radzili sobie nieźle, można się spodziewać, że zgotują Legii trudną przeprawę. Bo i cel jest niebagatelny. Wrocławianie walczą o trzeci z rzędu medal T-Mobile Ekstraklasy. Po srebrnym i złotym, przyszedł czas na srebrny. Ale trzeba będzie go wyszarpać.Na ostatniej prostej sezonu, Śląsk ściga się z Piastem Gliwice o ostatnie miejsce na podium. Obecnie w lepszej sytuacji są wrocławianie, bo nad Piastem mają punkt przewagi. Ale ambitny beniaminek ostatni mecz gra u siebie, a jego rywalem będzie rozpaczliwie walczący o utrzymanie w lidze GKS Bełchatów. I zachowując szacunek dla wiosennej ambicji bełchatowian trudno oczekiwać, aby piłkarze Piasta nie dali z siebie stu procent mocy i nie powalczyli do końca o miejsce “na pudle”. Dla nich korzystna będzie nawet sytuacja, gdy zrównają się punktami ze Śląskiem. Bo w bilansie bezpośrednich meczów wypadają znacznie lepiej po tym, jak w tym sezonie Śląsk dwukrotnie ograli. Jeśli Śląsk zgubi punkty w Warszawie, a Piast co najmniej zremisuje z GKS-em, wtedy brązowy medal pojedzie do Gliwic. I widać od razu, że to na Śląsku będzie spoczywała większa presja. Bo nie dość, że przyjdzie mu się mierzyć na wyjeździe z nowym mistrzem Polski, to jeszcze nie może sobie pozwolić na wpadkę. A taką będzie choćby remis z legionistami przy zwycięstwie Piasta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze