Reklama

Śląsk na ostatniej prostej w walce o medal T-Mobile Ekstraklasy

30/05/2013 00:00

To może być ten ostatni raz. Wiele wskazuje na to, że Śląsk Wrocław jaki znamy i do którego się przyzwyczailiśmy, w meczu z Lechem Poznań pożegna się z wrocławskimi kibicami. Kto wie, czy podczas pożegnania nie zapewni sobie trzeciego z rzędu medalu T-Mobile Ekstraklasy.

Nie ma już Cristiana Omara Diaza, nie będzie Roka Elsnera i Erica Mouloungui, a na wylocie z klubu są Johan Voskamp i Amir Spahić. Do tego ostatnie dni przyniosły poważną deklarację ze strony Sebastiana Mili. Kapitan Śląska powiedział jasno: Wrocław nie jest już dla mnie opcją. A po takich słowach trudno się spodziewać, aby popularny “Roger” jednak zdecydował się podpisać nowy kontrakt ze Śląskiem. A to przecież Mila był liderem zespołu, który w ostatnich sezonach sięgnął kolejno po wicemistrzostwo, mistrzostwo i Superpuchar Polski, grał w europejskich pucharach i awansował do finału Pucharu Polski.Być może ze Śląskiem pożegna się np. Marian Kelemen (a nuż się znajdzie kupiec), Marek Wasiluk czy Sylwester Patejuk, być może nadszedł czas, by się zastanowić, czy nie warto pożegnać się z Przemysławem Kaźmierczakiem... W wakacje szatnia Śląska może zostać poważnie przewietrzona i dla wielu wrocławskich piłkarzy mecz z Lechem może być okazją do pożegnania.
 
Lech do Wrocławia przyjedzie solidnie rozbity. Poznaniacy w poprzedniej kolejce mieli warszawską Legię na widelcu, mogli nadal walczyć z nią o mistrzostwo Polski, ale przegrali u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała i oddali koronę niemalże walkowerem. Jednocześnie jest też pewne, że drużyna trenera Mariusza Rumaka sezon skończy w glorii wicemistrza kraju. I tak naprawdę dla “Kolejorza” sezon mógłby się już zakończyć. Natomiast dla Śląska Wrocław stawka czwartkowego meczu jest o niebo większa. Bo wrocławianie cały czas walczą o trzecie miejsce w tabeli, a więc także o to, by trzeci kolejny sezon T-Mobile Ekstraklasy skończyć na podium. I odpuścić nie mogą, bo cały czas po piętach depcze im Piast Gliwice, nad którym mają zaledwie punkt przewagi. A gliwiczanie w tej kolejce grają z karnie zdegradowaną Polonią Warszawą i trudno oczekiwać, by ze stolicy nie wywieźli kompletu punktów. Dlatego Śląsk, aby utrzymać medalowe miejsce w tabeli, z Lechem musi wygrać.
 
Jesienią w Poznaniu Śląsk pewnie poradził sobie z Lechem, wygrywając 3:0. Rewanżowa potyczka też może się ułożyć po myśli wrocławian. Bo “Kolejorz” przyjedzie na ten mecz osłabiony. Zabraknie Bartosza Ślusarskiego, Kebby Cessaya, Karola Linettego, Jasmina Buricia, Patryka Wolskiego i Aleksandra Wandzela. Trudno jednak oczekiwać, by tak renomowana firma, jak poznański Lech, we Wrocławiu miała po prostu się położyć na murawie i oczekiwać końca meczu. Trener Śląska Wrocław Stanislav Levy zapewnia, że jego piłkarze wiedzą, z kim przyjdzie im się mierzyć w - tak naprawdę - meczu o brązowy medal tegorocznego sezonu Ekstraklasy.
 
- Lech to bardzo silny przeciwnik i nie zmienia tego fakt, że w poprzedniej kolejce przegrał u siebie z ostatnią drużyną w tabeli. Sam fakt, że niemal do końca walczył o tytuł mistrzowski, dużo mówi o jego klasie. Z założenia jednak zawsze w pierwszej kolejności musimy patrzeć na siebie, a nie na rywali. Wciąż walczymy o brązowy medal, z czym oczywiście wiąże się pewna presja. Jasne jest jednak, że naszym celem jest utrzymanie miejsca na podium. Zrobimy wszystko, by w czwartek zadowolić naszych kibiców oraz nas samych - podkreśla trener Levy.
 
29. kolejka T-Mobile Ekstraklasy: Śląsk Wrocław - Lech Poznań, czwartek (30 maja), godz. 18, Stadion Miejski przy alei Śląskiej.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości