To może być ten ostatni raz. Wiele wskazuje na to, że Śląsk Wrocław jaki znamy i do którego się przyzwyczailiśmy, w meczu z Lechem Poznań pożegna się z wrocławskimi kibicami. Kto wie, czy podczas pożegnania nie zapewni sobie trzeciego z rzędu medalu T-Mobile Ekstraklasy.
Nie ma już Cristiana Omara Diaza, nie będzie Roka Elsnera i Erica Mouloungui, a na wylocie z klubu są Johan Voskamp i Amir Spahić. Do tego ostatnie dni przyniosły poważną deklarację ze strony Sebastiana Mili. Kapitan Śląska powiedział jasno: Wrocław nie jest już dla mnie opcją. A po takich słowach trudno się spodziewać, aby popularny “Roger” jednak zdecydował się podpisać nowy kontrakt ze Śląskiem. A to przecież Mila był liderem zespołu, który w ostatnich sezonach sięgnął kolejno po wicemistrzostwo, mistrzostwo i Superpuchar Polski, grał w europejskich pucharach i awansował do finału Pucharu Polski.Być może ze Śląskiem pożegna się np. Marian Kelemen (a nuż się znajdzie kupiec), Marek Wasiluk czy Sylwester Patejuk, być może nadszedł czas, by się zastanowić, czy nie warto pożegnać się z Przemysławem Kaźmierczakiem... W wakacje szatnia Śląska może zostać poważnie przewietrzona i dla wielu wrocławskich piłkarzy mecz z Lechem może być okazją do pożegnania.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze