Reklama

Śląsk przegrał w Warszawie z Legią i jest coraz niżej w tabeli

29/09/2013 00:00

Śląsk Wrocław przegrał z Legią Warszawa 1:2 w meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jedynego gola dla WKS-u strzelił Marco Paixao. Była to pierwsza wyjazdowa porażka wrocławian w rozgrywkach ligowych.

Mecz świetnie rozpoczął się dla podopiecznych Stanislava Levego. Już w piątej minucie Śląsk objął prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się niezawodny Marco Paixao. Grę od bramki rozpoczął Marian Kelemen, Sylwester Patejuk głową przedłużył zagranie Słowaka, a Paixao w dogodnej sytuacji zachował zimną krew i posłał futbolówkę między nogami Wojciecha Skaby. Śląsk prowadził na Łazienkowskiej 1:0!


 


W odpowiedzi dwukrotnie uderzał Miroslav Radović, ale najpierw jego próba została zablokowana, a kilkadziesiąt sekund później kunsztem bramkarskim wykazał się Marian Kelemen. Jego vis-a-vis też miał sporo roboty. W trzynastej minucie Sebino Plaku rozpoczął indywidualny rajd prawym skrzydłem, minął dwóch obrońców i wpadł w pole karne, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i nie mógł oddać mocnego strzału. Z jego uderzeniem poradził sobie Wojciech Skaba.

Reklama

 

 


Po kwadransie od straty bramki, legioniści doprowadzili do wyrównania. Po zagraniu w pole karne z lewej flanki skutecznym strzałem głową popisał się Tomasz Jodłowiec. Zasłonięty Kelemen nawet nie zdążył zareagować, kiedy obrońca strzelał swojego drugiego gola w rozgrywkach ligowych w tym sezonie. Legia chciała pójść za ciosem i strzelić kolejną bramkę jeszcze przed przerwą. Dobre okazje mieli Jakub Rzeźniczak i Miroslav Radović. Ten ostatni w samej końcówce pierwszej połowy przeprowadził indywidualny rajd, który jednak zakończył niecelnym strzałem.

Reklama

 


Po zmianie stron Legia ruszyła do zdecydowanych ataków, ale musiała też uważać na kontrataki wrocławian. Po kwadransie gry w drugiej połowie kolejnego gola mógł strzelić Tomasz Jodłowiec, ale nie zdołał pokonać swojego byłego klubowego kolegi. Chwilę później to Marco Paixao miał szansę na zdobycie gola, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z obrońców. Oba zespoły grały cios za cios, ale z biegiem czasu to Legia zaczęła osiągać przewagę.


 


W 70. minucie stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Patryk Mikita, a chwilę później w równie dogodnej sytuacji spudłował Michał Kucharczyk. Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w polu karnym głową zgrał Tomasz Jodłowiec, a Jakub Rzeźniczak wpakował ją do siatki z najbliższej odległości. Legia mogła zadać jeszcze jeden cios, ale Michał Kucharczyk przy wyprowadzaniu kontrataku fatalnie się pomylił i zamiast podać do niepilnowanego Raphaela Augusto, zagrał w nogi Tadeusza Sochy.

Reklama

 


Nieco wcześniej zawodnik ten mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał z najbliższej odległości z trudem sparował Marian Kelemen. Wrocławianie dążyli natomiast do wyrównania, lecz zabrakło im już czasu. Ostatecznie Legia wygrała 2:1 i umocniła się na prowadzeniu w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.


 


Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 2:1 (1:1)


Bramki: Jodłowiec 20, Rzeźniczak 77 - Paixao 5


Legia: Skaba - Broź, Rzeźniczak, Jodłowiec, Brzyski, Pinto, Vrdoljak, Ojamaa (46 Kucharczyk), Radović, Żyro, Mikita (72 Augusto).

Reklama

Śląsk: Kelemen - Socha, Kokoszka, Pawelec, Dudu, Stevanović (87 Cetnarski), Kaźmierczak, Patejuk (81 Hołota), Mila, Plaku (81 Ostrowski), Paixao.


jg/slaskwroclaw.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości