W poprzednim sezonie Śląsk miał być wielki, a rozgrywki zakończył jako wielkie rozczarowanie i z dala od ligowego podium. Teraz odchudzona finansowo i personalnie drużyna, zarażana optymizmem trenera Tadeusza Pawłowskiego ma na powrót włączyć się do walki o medale Ekstraklasy. Sezon, który Śląsk rozpocznie meczem z Ruchem Chorzów, może się okazać dla wrocławian przełomowy.
Gdy spojrzeć na kadrę Śląska Wrocław z maja i z lipca br., różnice wręcz rzucają się w oczy. Drużyna trenera Tadeusza Pawłowskiego przeszła solidną rewolucję personalną, a - jak wiemy - każda rewolucja ma swoje ofiary. W Śląsku ofiarą padli piłkarze z najwyższymi kontraktami, do niedawna stanowiący o sile drużyny. Teraz we Wrocławiu już ich nie ma, klubowy księgowy i prezes odetchnął pewnie z ulgą, bo nie trzeba już płacić co miesiąc sutych pensji, a Śląsk obrał kurs na zmiany, zatrudniając głównie młodych, związanych z Dolnym Śląskiem piłkarzy. Dzięki temu drużyna ma zyskać na ambicji i być może dorobić się solidnych piłkarzy, a przede wszystkim odchudzanie pozycji “wydatki” ma pomóc w porządkowaniu finansów Śląska, o których mówi się, że nie są w dobrej kondycji.W barwach wrocławskiej ekipy nie zagra już Marian Kelemen, Sylwester Patejuk, Dalibor Stevanović, Przemysław Kaźmierczak i Adam Kokoszka. Każdy z wymienionych w poprzednim sezonie nich pełnił ważną rolę w zespole, Kelemen i Kaźmierczak byli też w Śląsku, gdy ten święcił sukcesy - wicemistrzostwo, mistrzostwo, brązowy medal i Superpuchar Polski. Odszedł Oded Gavish i Lubos Adamec - ci dwaj piłkarze to symbole transferowych błędów Śląska popełnionych w ostatnich latach. Byli bowiem drodzy w utrzymaniu, a na boisku pojawiali się równie często, co chłopcy do podawania piłek. Na ogół stali z boku, o ile załapali się do meczowej kadry, a czasem jakby przez przypadek trafiali do gry. Trener Pawłowski odprawił Tadeusza Sochę, który dostał zielone światło do poszukiwań nowego pracodawcy. Wreszcie odeszli młodzi piłkarze, którzy nie przebili się do pierwszego zespołu - Patryk Misik i Paweł Uliczny.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze