Już w najbliższą niedzielę 3 lutego (godz. 14) w hali Orbita, w 15. kolejce rozgrywek I ligi piłkarze ręczni Śląska Wrocław podejmą zespół – o najprawdopodobniej jednej z najdłuższych nazw, a mianowicie – Środowiskowy Klub Sportowy Akademickiego Związku Sportowego Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu. Uff! Na szczęście w użyciu potocznym włodarze klubu proszą używać nazwy AZS Uniwersytet T-H Radom.
W pierwszej rundzie rozgrywek, walcząca o awans do PGNiG Superligi drużyna Śląska pokonała akademików z Radomia 33:28 (12:12), których prowadził wówczas białoruski szkoleniowiec Aleksander Malinowski – obecnie trener… wrocławskiej drużyny. To dodatkowy smaczek niedzielnego pojedynku.
Innym będzie debiut przed wrocławską publicznością, pozyskanego w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach Bartosza Koprowskiego (203 cm/103 kg). To 23-letni wychowanek Siódemki Miedź Legnica, która wypożyczyła go do Śląska. Popularny „Koper” grał też w AZS Zielona Góra, gdzie w sezonie 2010/2011 zdobył 133 bramki i został trzecim strzelcem I ligi.
W minionych rozgrywkach Koprowski w barwach grającej w PGNiG Superlidze Miedzi trafił do bramki rywali 41 razy. W tym sezonie siedmiokrotnie, ale nie miał zbyt wiele okazji do gry. – W Zawierciu, grający na lewym rozegraniu Koprowski spisał się bardzo dobrze. Zdobył najwięcej, osiem bramek, choć widać jeszcze, że ma pewne zaległości – mówił po sobotnim meczu z Viretem, wygranym przez Śląsk 30:29, trener WKS-u Aleksander Malinowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze