Reklama

Śląsk Wrocław ma dość mizernego sędziowania. Prezes klubu wystosował pismo do prezesa PZPN

09/11/2021 18:25

Piłkarze Śląska Wrocław nie mają aktualnie najlepszej passy. Wyniki kilku poprzednich spotkań były w większości kiepskie, a na dodatek WKS nie ma szczęścia do dyskusyjnych decyzji sędziowskich, w ostatnich tygodniach w większości dla nich niekorzystnych. Klub ma dość i czuje się pokrzywdzony, a prezes Piotr Waśniewski poszedł o krok dalej, wystosowując w tej sprawie oficjalne pismo do prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy.

Zawodnicy Jacka Magiery w miniony weekend zremisowali u siebie 2:2 z Jagiellonią Białystok. Jednakże po tym meczu niewiele było mowy o piłce nożnej, ponieważ główną rolę odegrali w nim sędziowie. Arbiter spotkania Jarosław Przybył najpierw nie wyrzucił z boiska Israela Puerto, który brutalnie sfaulował Mateusza Praszelika, powodując u niego kontuzję i zejście z boiska. Zaś w ostatniej akcji meczu, sędzia Przybył nie dopatrzył się faulu na Eriku Exposito w środku pola, po czym poszła kontra Jagiellonii zakończona strzeleniem przez nią wyrównującej bramki. Obie decyzje były mocno kontrowersyjne, tym bardziej że w żadnej z sytuacji nie interweniował VAR, choć mógł i powinien, bo po to w końcu jest. By rozstrzygać kwestie sporne. Na pomeczowej konferencji prasowej trener Magiera sporo mówił o sędziowaniu, choć jak zaznaczył „chciałby móc rozmawiać tylko o piłce”, dając jasno do zrozumienia, że do takich sytuacji dochodzić nie może.


Ten mecz przelał czarę goryczy we Wrocławiu, która zaczęła się napełniać o wiele wcześniej. Prezes Piotr Waśniewski nie wytrzymał i postanowił napisać specjalne pismo do prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy, aby ten dokładnie przyjrzał się sędziowaniu w Ekstraklasie, a co za tym idzie wprowadził zmiany mające na celu poprawę jakości sędziowania, przede wszystkim na VAR-ze.

Reklama

W piśmie możemy przeczytać m.in. o kilku innych sytuacjach z tego sezonu, gdy błędne decyzje sędziowskie kosztowały Śląsk punkty. Waśniewski przypomina choćby o sytuacji z meczu z Lechią Gdańsk (1:1), gdy sędzia nie odgwizdał faulu przy bramce dla gdańszczan; nieuznanych golach dla Śląska w starciach z Górnikiem Łęczna oraz Bruk-Betem Termaliką, które zostały wrocławianom odebrane z powodu źle wyrysowanych linii spalonego przez arbitrów VAR; czy o wspomnianych wydarzeniach ze spotkania z Jagiellonią (warto zaznaczyć, że kontrowersje ze starć z Jagą, Lechią oraz Górnikiem związane są z jednym, tym samym sędzią). Prezes WKS-u zaznacza także, że swojej roli we wszystkich wspomnianych przypadkach nie spełnił VAR, który teoretycznie został wprowadzony właśnie po to, by kontrowersjom zapobiegać, a nie je powodować. Zwłaszcza że to nie dotyczy tylko Śląska.


Pełna treść oświadczenia:

Reklama

 


Następny mecz WKS rozegra po przerwie na reprezentację. W niedzielę 21 listopada udadzą się do Szczecina, by zmierzyć się z Pogonią.


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości