Mamy pierwszy ruch transferowy Śląska Wrocław podczas zimowego okienka transferowego. Nie jest do jednak transfer do klubu, a z drużyny. WKS oficjalnie poinformował, że Rafał Makowski zasili szeregi węgierskiego klubu Kisvarda FC na zasadzie transferu definitywnego.
Rafał Makowski przybył do zespołu ze stolicy Dolnego Śląska 1,5 roku temu, podczas letniego okienka transferowego przed sezonem 2020/21. Wychowanek Legii Warszawa miał wówczas za sobą świetną kampanię 19/20 w I lidze, gdzie był wyróżniającą się postacią Radomiaka Radom (7 goli i 5 asyst w 35 meczach). Niestety w debiutanckim sezonie w WKS-ie nie było już tak dobrze. Vitezslav Lavicka nie stawiał na niego prawie w ogóle, dawał co najwyżej kilkunastominutowe szanse, podczas których Makowski zdziałał bardzo niewiele. Odważniej korzystał z niego dopiero Jacek Magiera, u którego szybko stał się podstawowym graczem w środku pola, lecz jego występy były co najwyżej poprawne.
Forma zawodnika nie wzrosła zbyt znacząco w bieżącej kampanii. Jesienią były gracz Radomiaka uzbierał co prawda prawie 1000 minut na boisku w 19 meczach, ale trudno powiedzieć by zaimponował. Prezentował się zazwyczaj równie bezbarwnie co cała druga linia Śląska. Udało mu się zaliczyć 2 asysty i strzelić pierwszego gola w barwach wrocławian (przegrany 1:2 mecz z Pogonią Szczecin). Cała przygoda tego zawodnika w trójkolorowych barwach to 31 spotkań, 1 gol i 2 asysty, czyli ogólnie oceniając poniżej oczekiwań.
Niemniej WKS ostatecznie nieco zarobi na Rafale Makowskim, bowiem jego transfer to ruch gotówkowy. Wedle nieoficjalnych doniesień, kwota ta to około 100-200 tys. euro. Nowym klubem pomocnika jest rewelacja tego sezonu ligi węgierskiej, Kisvarda FC. Po 16 kolejkach zajmują oni sensacyjne drugie miejsce w tabeli ze stratą ledwie 2 pkt do liderującego Ferencvarosu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze