Piłkarze Śląska Wrocław bardzo długo męczyli się w Stalowej Woli w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Ostatecznie pokonali miejscową Stal skromnie 1:0, choć wcześniej rzutu karnego nie wykorzystał Sebastian Mila.
Trener Tadeusz Pawłowski nie dał swoim podopiecznym taryfy ulgowej i od pierwszych minut do boju posłał praktycznie najsilniejszy skład. Odpoczywali jedynie Krzysztof Danielewicz, Dudu Paraiba oraz Piotr Celeban.
O ofensywnym obliczu WKS-u znów decydowali skuteczni w tym sezonie Flavio Paixao, Sebastian Mila, Robert Pich oraz Mateusz Machaj. Dlatego na bramkę Stali co rusz sunął atak za atakiem, a gospodarze heroicznie odpierali skomasowany napór wrocławian.
Do przerwy zielono biało-czerwoni nie potrafili jednak pokonać umiejętnie broniących się graczy ze Stalowej Woli, mimo że mieli ku temu sporo okazji.
Co ciekawe, po zmianie stron Stalowcy zaczęli nawet odważniej atakować, ale dobrze między słupkami wrocławskiej bramki spisywał się Mariusz Pawełek, który tego dnia nie dał się pokonać.
Śląsk coraz bardziej napierał i momentami cuda chroniły gospodarzy przed utratą bramki. Po godzinie gry do rzutu karnego podszedł Sebastian Mila, ale bramkarz gospodarzy wyczuł intencje wrocławskiego rozgrywającego i wyłapał jego strzał. Stal grała jednak w dziesiątkę, co WKS wykorzystał wreszcie w końcówce spotkania.
W 87. minucie po wrzutce z boku boiska futbolówkę do bramki głową skierował z kilku metrów Juan Calahorro. Bramka strzelona przez Juanito dała wrocławianom upragniony awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, który zaplanowano w marcu. Tam nasz zespół zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Legia Warszawa-Pogoń Szczecin.
Stal Stalowa Wola – Śląsk Wrocław 0:1 (0:0)
Bramki: Calahorro 87
Stal: Wietecha - Bartkiewicz, Czarny, Bogacz, Kowalski - Mistrzyk (59 Płonka), Giel (65 Kantor), Żmuda (90 Kałat), Łanucha, Michałek - Sekulski.
Śląsk: Pawełek - Zieliński, Grodzicki, Hołota, Pawelec - Hateley, Droppa (70 Calahorro) - F. Paixao, Mila, Pich – Machaj (83 Ostrowski).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze