Reklama

Ślepsk z pełną pulą. Nieudana domowa inauguracja Gwardii [RELACJA]

08/10/2018 09:46

Siatkarze Gwardii Wrocław po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentowali się przed własną publicznością. Po walce niestety musieli uznać wyższość rywali - przegrali 1:3 ze Ślepskiem Suwaki.

Gospodarze po raz pierwszy zagrali we własnej - szczelnie wypełnionej kibicami - hali, ale komplet publiczności najwyraźniej ich nieco zdeprymował, bo rozpoczęli od drobnych błędów w przyjęciu. Na ataku prawdziwym asem wrocławskiego zespołu okazał się Michał Superlak, który zakończył to spotkanie z 56-procentową skutecznością. W trudnych momentach brał na siebie odpowiedzialność w grze gospodarzy. Zarówno Jakub Nowosielski, jak i Łukasz Sternik, którzy na zmianę kierowali rozegraniem w tym meczu, wiedzieli, że mogą liczyć na jego wsparcie.


Największy problem pojawiał się w końcówkach setów. Wtedy brakowało chłodnej głowy, która pozwoliłaby zachować koncentrację do samego końca. Choć o zwycięstwie w pierwszej partii trudno było mówić ze względu na wysokie prowadzenie ekipy z Suwałk, to w trakcie pozostałych setów Gwardziści nie odstawali od doświadczonego rywala. Po przegranej w pierwszym secie 20:25, odbudowali się i pewnie rozpoczęli kolejną część tego meczu. W ofensywie nie zawodził także Kamil Maruszczyk, który razem z Superlakiem tworzył grę na skrzydłach. Maruszczyk poza efektownymi atakami dysponował także solidnym przyjęciem. To on, razem z libero - Bartłomiejem Dzikowiczem, brylowali w tym elemencie gry. W końcówce drugiego seta niewiele zabrakło, by przełamać suwalski zespół.

Reklama

W trzeciej partii obraz gry wrocławskiej drużyny zmienił się nie do poznania. Od początku seta wywalczyli solidne prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Mimo częstych błędów w polu serwisowym, zdołali pewnie wygrać tę partię 25:17. W ostatniej części tego meczu, także dobrze sobie radzili z bardziej doświadczonym rywalem. Ostatni set był wyrównaną walką punkt za punkt, a dopiero kilka końcowych piłek zadecydowało o zwycięstwie gości. Choć przyjęcie Gwardzistów nie szwankowało, to spadła skuteczność w ataku. W czwartym secie oscylowała wokół 34 procent, to okazało się za mało na mocnego rywala. Gwardia przegrała 23:25, a w całym meczu 1:3. MVP spotkania został kapitan gości - Kacper Gonciarz.


- Zabrakło z pewnością konsekwencji w zagrywce i dokładnego przyjęcia w kluczowych momentach. Niestety powtarza się scenariusz z Kielc, wtedy dwa pierwsze sety przegraliśmy przez błędy w tych dwóch elementach. Przeciwnik był bardzo mocny, gratulacje dla MKS-u. Jestem zadowolony z Michała Superlaka, który wrócił po chorobie i zagrał bardzo dobry mecz. Poza tym graliśmy bardzo zespołowo. Musimy starć się wyeliminować własne błędy - podsumował mecz Piotr Lebioda, trener Gwardii Wrocław.

Reklama

Gwardia Wrocław - Ślepsk Suwałki 1:3 (20:25, 24:26, 25:17, 23:25)
Gwardia: Szymeczko (4), Naliwajko (1), Sternik (1), Maruszczyk (10), Olczyk (5), Superlak (25), Dzikowicz (libero) oraz Lubaczewski (11), Fijałka (1), Nowosielski (1), Kaźmierczak.
Ślepsk: Szwaradzki (12), Skrzypkowski (10), Rudziewicz (11), Rohnka (19), Sapiński (5), Gonciarz (1, MVP), Filipowicz (libero) oraz Laskowski (1), Siek (1), Macyra, Tomczak, Winnik (2).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości