Reklama

Ślęza nadal bez punktów na wiosnę. Kolejna przegrana 2:3 [RELACJA, ZDJĘCIA]

28/03/2018 12:57

Piłkarze Ślęzy Wrocław odnotowują prawdziwy wiosenny falstart. Żółto-czerwoni przegrali drugie tegoroczne spotkanie, znów w stosunku 2:3, a tym razem ich pogromcą była Lechia Dzierżoniów. Bramki dla 1KS-u padły po strzale Macieja Firleja i samobójczym trafieniu Pawła Słoneckiego.

Spotkanie to rozegrano nietypowo - we wtorek - bo w pierwotnym terminie boisko przy ulicy Sztabowej zostało zasypane śniegiem. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego chcieli się zrehabilitować za nieudaną inaugurację wiosny, w której przegrali 2:3 ze Stalą Brzeg, tracąc gola na wagę porażki w doliczonym czasie gry.


W pierwszych minutach inicjatywa należała do przyjezdnych. Celnie, ale bardzo słabo strzelali Grzegorz BorowyDamian Niedojad. W odpowiedzi w 22. minucie precyzyjnie z dystansu uderzył Adrian Niewiadomski, ale bramkarz Lechii Dominik Spaleniak sparował piłkę na rzut rożny. Po chwili golkiper gości doskonale poradził też sobie ze strzałem z 16 metrów Mateusza Kluzka. Niewiele też brakowało, by Adrian Niewiadomski zdobył bramkę uderzając z własnej połowy. Zawodnik 1KS-u próbował zaskoczyć wysuniętego daleko przed własne pole karne bramkarza rywali, lecz piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Kiedy po nieco ponad pół godzinie gry Maciej Matusik wbiegł w pole karne i strzelił w boczną siatkę wydawało się, że wrocławianie powoli zaczynają łapać swój rytm. Jednak niespodziewanie to goście objęli prowadzenie. Sześć minut przed przerwą Damian Niedojad skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Reklama

W drugiej połowie to Ślęza sprawiała lepsze wrażenie. Niezłe sytuacje mieli Maciej Firlej, Kornel Traczyk i Jakub Jakóbczyk, ale znów to rywale strzelili gola. W 70. minucie po fatalnym błędzie bramkarza Ślęzy, w zamieszaniu podbramkowym prowadzenie Lechii podwyższył Damian Szydziak. Ambitni wrocławianie nie zamierzali się jednak poddać i pięć minut później zdobyli gola kontaktowego. Kornel Traczyk odebrał piłkę rywalom i wyłożył ją Maciejowi Firlejowi, a ten dopełnił formalności. Chcąc wyrównać, żółto-czerwoni mocno się odkryli, co stwarzało okazje zespołowi z Dzierżoniowa. Piotr Gorczyca poradził sobie z groźnymi strzałami Pawła JuźwikaDamiana Niedojada, lecz przy uderzeniu Pawła Słoneckiego był bezradny. Mimo dwubramkowej straty Ślęza grała do końca i mogła nawet jeszcze wygrać. W doliczonym czasie gry Kornel Traczyk przegrał pojedynek sam na sam z Dominikiem Spaleniakiem, a po chwili bramkarza gości nie zdołał pokonać też Kamil Mańkowski. Dodajmy, że w rewanżu "setkę" zmarnował Damian Niedojad. Wynik meczu ustalił w szóstej minucie doliczonego czasu gry Paweł Słonecki, który znów wpisał się na listę strzelców, ale tym razem trafił do własnej bramki.


Ślęza przegrywa drugi wiosenny mecz, a już w Wielką Sobotę będzie miała kolejną okazję, by się przebudzić z zimowego snu i przełamać się. Tego dnia do Wrocławia przyjeżdża zespół Pniówka Pawłowice Śląskie, a początek starcia na boisku przy ulicy Sztabowej zaplanowano na godzinę 13.

Reklama

Ślęza Wrocław - Lechia Dzierżoniów 2:3 (0:1)
Bramki: Firlej 76, Słonecki 90 (s) - Niedojad 39, Szydziak 70, Słonecki 84


Ślęza: Gorczyca - Stempin, Repski (46 Bohdanowicz), Firlej, Matusik (60 Traczyk), Kluzek (60 Jakóbczyk), Molski (89 Mańkowski), Łątka, Wdowiak, Niewiadomski, Muszyński.
Lechia: Spaleniak - Borowy (90 Lechocki), Buryło, Szydziak, Niedojad, Pietkiewicz, Barski, Juźwik, Korkuś, Słonecki, Tomaszewski.


Żółte kartki: Repski, Niewiadomski, Muszyński oraz Pietkiewicz, Słonecki.
Sędzia: Maciej Mikołajewski.
Widzów: 100.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości