Reklama

Ślęza znalazła następczynię Sharnee Zoll-Norman. Sydney Colson koszykarką 1KS-u

18/06/2018 13:54

Ślęza Wrocław ma nową rozgrywającą. To Sydney Colson, niespełna 29-letnia Amerykanka, mistrzyni uniwersyteckich rozgrywek NCAA z 2011 roku, która ma na koncie 113 meczów w lidze WNBA. Posiada również doświadczenie wyniesione z europejskich parkietów, grała w Polsce i w Izraelu.

- Głównym kryterium wyboru nowej rozgrywającej było doświadczenie. Zespół, który budujemy, będzie dosyć młody. Dlatego potrzebowaliśmy zawodniczki wyróżniającej się w kreowaniu gry. Jej mocną stroną jest także gra z piłką na koźle. Tym się wyróżnia. Będziemy natomiast pracować nad tym, żeby miała lepszą skuteczność rzutu z dystansu - mówi o nowej zawodniczce swojego zespołu trener Arkadiusz Rusin.


Sydney Colson pochodzi z Houston. Już w czasie nauki w szkole średniej Westside była wysoko notowana w rankingach najbardziej perspektywicznych amerykańskich zawodniczek. W 2007 roku rozpoczęła studia na uniwersytecie Texas A&M. Czteroletni okres akademicki Sydney Colson, podstawowa rozgrywająca zespołu, zwieńczyła wielkim sukcesem - jej drużyna wygrała mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. W finale Texas A&M pokonał Notre Dame 76:70. To był pierwszy ogólnokrajowy triumf tego uniwersytetu w najważniejszych sportach od 1939 roku, gdy mistrzami byli futboliści amerykańscy.

Reklama


W ostatnim sezonie gry dla Texas A&M Sydney Colson zdobywała średnio 8 punktów na mecz i notowała 6,1 asysty oraz 2,4 przechwytu. Dobra gra zaowocowała wysokim numerem (16.) w drafcie do ligi WNBA. Wybrał ją zespół Connecticut Sun, ale od razu została transferowana do New York Liberty. W pierwszych rozgrywkach w New York Liberty Sydney Colson wystąpiła w 15 meczach, a jesienią 2011 roku rozpoczęła karierę w Europie. Wybór padł na Polskę i zespół Lider Pruszków. Spędziła w nim dwa sezony. Zdobywała średnio niespełna 10 punktów na mecz, notowała ponad 4 asysty.

Reklama

W latach 2015-2017 była zawodniczką San Antonio Silver Stars. Na boisku spędzała przeciętnie od 11 do 17 minut. Wielkich sukcesów z drużyną nie osiągnęła, bowiem ani razu nie awansowała do play-offów. Co ciekawe, gdy kończyły się zmagania w lidze WNBA, Sydney Colson przez dwa ostatnie sezony była asystentką trener w drużynie Owls uniwersytetu Rice. "Sowy" w 2017 wygrały Women’s Basketball Invitational, a więc turniej dla drużyn, które nie zakwalifikowały się do finałowych, ogólnokrajowych zmagań NCAA.


W poprzednim sezonie znów opuściła Stany Zjednoczone. Jako zawodniczka izraelskiego Hapoelu Rishon Le-Zion zdobywała średnio 15 punktów i zaliczała 8,8 asysty (najlepszy wynik w lidze). Jej zespół zajął jednak dopiero dziewiąte miejsce w tabeli. - Może liga izraelska nie jest najmocniejsza, ale prawie dziewięć asyst na mecz to duża wartość. Mam nadzieję, że duże doświadczenie Sydney z WNBA przełoży się na jej występy w lidze polskiej - mówi Arkadiusz Rusin.

Reklama

Latem Sydney Colson znów próbowała dostać się do NBA, jednak skończyło się na przedsezonowych testach w Las Vegas Aces (kontynuator San Antonio Silver Stars). We wrześniu Amerykanka będzie już we Wrocławiu na treningach ze Ślęzą.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości