Reklama

Słowik show! Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Śląska w tym sezonie [RELACJA]

20/04/2018 20:10

Piłkarze Śląska pokonali na wyjeździe Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 2:1 w spotkaniu 32. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dwie bramki dla WKS-u strzelił Marcin Robak (obie po rzutach karnych), a bez wątpienia bohaterem meczu był bramkarz Jakub Słowik, który wybronił kilka stuprocentowych sytuacji.

Trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski nieco zaskoczył wyjściowym składem i meczową osiemnastką. Od pierwszej minuty zagrał m.in. Daniel Łuczak, a na ławce rezerwowych zasiadł Adam Kokoszka, dla którego był to powrót po niemal rocznej przerwie spowodowanej kontuzją.


Pierwszy groźniejszą sytuację stworzył sobie Śląsk. W 19. minucie Marcin Robak uderzał z dystansu, ale futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Dariusza Trelę. Chwilę później wrocławianie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mateusz Kupczak kopnął Igorsa Tarasovsa, a precyzując nadepnął go na ścięgno Achillesa ściągając mu buta, a arbiter Zbigniew Dobrynin wskazał na "wapno". Rzut karny na gola zamienił Marcin Robak.

Reklama

Śląsk nie cieszył się długo z prowadzenia, bo zaledwie trzy minuty później koronkowa akcja gospodarzy przyniosła im wyrównanie. Szymon Pawłowski zagrał w pole karne do Vlastimira Jovanovicia, ten odegrał do wbiegającego Samuela Stefanika, który z najbliższej odległości pokonał Jakuba Słowika.


Kolejny zwrot akcji nastąpił w 33. minucie. W teoretycznie niegroźnej sytuacji błąd popełnili obrońcy Bruk-Betu, dzięki czemu Daniel Łuczak znalazł się z piłką w polu karnym, ale przy starciu z jednym z rywali padł jak rażony piorunem. Sędzia skorzystał z wideoweryfikacji i podyktował kolejny rzut karny dla Śląska, bo Rafał Grzelak faktycznie brutalnie potraktował młodego zawodnika WKS-u. Zanim jeszcze Marcin Robak wykonał kolejną jedenastkę, wyjątkowo bezmyślnym zachowaniem wykazał się zawodnik Termaliki Martin Miković, który uderzył sędziego piłką. Arbiter raz jeszcze użył VAR-u i pokazał Słowakowi czerwony kartonik. Kolejnego gola po strzale z jedenastu metrów strzelił Robak, dla którego było to 99. trafienie w ekstraklasie, a Śląsk odzyskał prowadzenie.

Reklama

Niestety, dość jasny obraz sytuacji nie był wystarczający dla włodarzy klubu z Niecieczy. - To co działo się w Niecieczy w pierwszej połowie to piłkarski poker. Prezes Bruk-Bet Termalica Nieciecza KS, Danuta Witkowska - komunikat takiej treści w przerwie meczu pojawił się na oficjalnej stronie Bruk-Betu. Zdenerwowania nie krył na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec "Słoników" Jacek Zieliński. - Miković osłabił nas, ale trzeba wiedzieć, jaka była geneza tej sytuacji. Rzucił piłką w ziemię, piłka przypadkowo trafiła w sędziego w plecy. Ale on za to dostał żółtą kartkę. Gdyby sędzia był z ludzkimi uczuciami, wiedząc, że wali "numer" z karnym i za chwile wyrzuca zawodnika z boiska, to mógłby do tego inaczej podejść - mówił trener Bruk-Betu. Zawodnik najpierw dostał żółtą kartkę, ale sędzia skorzystał z VAR-u i zmienił decyzję na kartkę czerwoną.


Trzeba jednak przyznać, że niecieczanie mieli mnóstwo sytuacji do wyrównania, a nawet do objęcia prowadzenie, ale kapitalnie między słupkami spisywał się Jakub Słowik. Golkiper WKS-u jeszcze w pierwszej połowie niesamowicie "wyciągnął" się po strzale Artema Putiwcewa, a po zmianie stron dołożył kilka wręcz nieprawdopodobnych interwencji, zwłaszcza w końcówce. Słowik m.in. instynktownie wybronił uderzenie z najbliższej odległości w doliczonym czasie gry. Śląsk też miał swoją szansę, ale Marcin Robak za wszelką cenę szukał hat-tricka i po kontrataku zamiast podawać do lepiej ustawionego Roberta Picha, wolał sam skończyć akcję, ale z marnym skutkiem.

Reklama

Ostatecznie Śląsk wygrał, według niecieczan w kontrowersyjnych okolicznościach i dzięki tym trzem punktom oddalił od siebie - przynajmniej na chwilę - widmo spadku. Jednocześnie było to pierwsze zwycięstwo WKS-u na wyjeździe w tym sezonie.


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław 1:2 (1:2)
Bramki: Stefanik 26 - Robak 23 (k), 39 (k)


Bruk-Bet Termalica: Trela - Szeliga (83 Guba), Toivio, Putiwcew, Grzelak, Pawłowski, Kupczak, Jovanović, Stefanik (66 Gutkovskis), Mikovic, Gergel (85 Śpiączka).
Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak, Łuczak (69 Piech), Rieder (77 Vacek), Srnic (73 Pałaszewski), Chrapek, Pich, Robak.

Reklama

żółte kartki: Stefanik, Szeliga oraz Rieder, Pich, Pałaszewski.
czerwona kartka: Martin Mikovic (38, Bruk-Bet, niesporowe zachowanie).
sędzia: Zbigniew Dobrynin.
widzów: 2723.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości