To potrącenie przez tramwaj było przyczyną śmierci człowieka, znalezionego we wtorek wieczorem na torowisku w Leśnicy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi wrocławska prokuratura. Znamy już pierwsze ustalenia. Zatrzymano kobietę, która prowadziła tramwaj.
Do tragedii doszło we wtorkowy wieczór na pętli tramwajowej Leśnica. Tramwaj potrącił człowieka na torowisku, a zwłoki zauważył motorniczy innego tramwaju, dojeżdżającego do pętli.
Wbrew wcześniejszym informacjom prezesa MPK Krzysztofa Balawejdera, jakoby ofiarą była 74-letnia, prawdopodobnie bezdomna kobieta, prokuratura informuje, że zwłoki były w takim stanie, iż ustalenie płci i wieku było niemożliwe. Osoba ta nie miała przy sobie dokumentów; ciało zostało skierowane na sekcję zwłok.
- Potrącona osoba w chwili zdarzenia nie leżała na torach, tylko tamtędy przechodziła. Zabezpieczyliśmy monitoring, zarówno w tramwaju, jak i z okolicy, a motorniczy został zatrzymany w celu wykonania czynności. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, ale przebadana zostanie jeszcze jego krew w celu wykrycia ewentualnych substancji psychoaktywnych - mówi Anna Placzek-Grzelak, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Tramwaje od rana znów standardowo kursują z pętli Leśnica. Służby pracowały na miejscu do ok. 4 nad ranem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze