Reklama

Smutne miny na czwartkowym Strajku Kobiet. „Kobieta zdradziła nas podwójnie” [ZDJĘCIA]

11/01/2018 19:31

Niespełna 200 osób przyszło w czwartkowy wieczór na wrocławski Rynek, by zaprotestować przeciwko odrzuceniu przez parlament liberalizującego prawo antyabrocyjne projektu obywatelskiego „Ratujmy Kobiet”. Podczas manifestacji pod pręgierzem panowała wręcz grobowa atmosfera, a zwolennicy liberalizacji przepisów antyaborcyjnych skarżyli się na zdradę ze strony posłów opozycji.

– Wczorajszy dzień to nie był tylko dzień, w którym chodziło o prawa kobiet. To był też dzień w którym chodziło o społeczeństwo obywatelskie – mówiła Małgorzata Tracz, współprzewodnicząca partii Zieloni. – Wysiłek setek osób, które zaangażowały się w projekt „Ratujmy Kobiety” poszedł na marne. Podpisy prawie 400 tys. osób, które popierały projekt „Ratujmy Kobiety” poszły na marne. I zrobili to zarówno politycy i polityczki obozu rządzącego, jak i częściowo opozycji – mówiła liderka Zielonych.


Występujący na wrocławskim Rynku nie szczędzili też gorzkich słów pod adresem kandydatki PO na prezydenta Wrocławia, która jeszcze nie tak dawno maszerowała w „Czarnym Marszu”.

Reklama

– Gdy dzisiaj czytałam, jak pani profesor Chybicka bardzo pięknymi słowami mówi o tym, żebyśmy przymusowo niosły i rodziły niezdolne do życia płody. Jest za tym, żeby nas do tego zmuszać. Jest za tym, żeby nam to kazać. Rolą nas wszystkich jest dopilnować, żeby te piękne słówka nikogo nie przekonały – mówiła Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. – Ona jest taka sama, jak PiS, jak skrajna prawica, jak wszyscy, którzy nas nienawidzą. A, że jest kobietą, to jest podwójna zdrada – dodała podczas swojego emocjonalnego wystąpienia.


Reklama

Przypomnijmy, że w środę sejm odrzucił przekazanie do dalszych prac obywatelskiego projektu „Ratujmy Kobiety”. Do skierowania propozycji do prac w sejmowej komisji zabrakło zaledwie 9 głosów, które udałoby się uzyskać, gdyby część posłów opozycji zamiast wyciągnąć karty do głosowania poparła inicjatywę. Tego samego dnia parlament przyjął do dalszego procedowania inną obywatelską propozycję „Zatrzymaj Aborcję”, której celem jest zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych. Za tym projektem głosowało 277 posłów.


Na znak protestu przeciwko zachowaniu swoich partyjnych kolegów, wrocławski poseł Krzysztof Mieszkowski ogłosił, że zawiesza członkostwo w Nowoczesnej.


bas / fot. Magda Pasiewicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości