W niedzielę żużlowcy Betard Sparty Wrocław zmierzą się na wyjeździe z Grupa Azoty Unią Tarnów. Wrocławianie będą faworytem tego starcia, ale bez wątpienia nie będzie to dla nich łatwa przeprawa. Spartanie zawalczą także o pierwsze zwycięstwo na obcym torze, bo w tym sezonie najpierw przegrali w Toruniu, a następnie w Częstochowie.
Betard Sparta w tym sezonie nie spisuje się rewelacyjnie, ale trzeba zaznaczyć, że miała dość trudny terminarz. Z drugiej strony jeśli podopieczni Rafała Dobruckiego mierzą w mistrzostwo Polski, to nie mogą szukać usprawiedliwień i muszą punktować w starciu z ligową czołówką, zwłaszcza na wyjazdach. Po porażkach w Toruniu (43:47) i Częstochowie (41:49), teraz wrocławianie chcą po raz pierwszy zgarnąć pełną pulę na obcym terenie.
Wszystko zależy od drugiej linii Betard Sparty. O ile trudno mieć zastrzeżenia do Taia Woffindena, Macieja Janowskiego, Maksyma Drabika czy coraz lepiej punktującego Maxa Fricke"a, o tyle o wiele więcej można spodziewać się medalistach Indywidualnych Mistrzostw Europy - Vaclavie Miliku i Andrzeju Lebiediewie. Szczególnie zawodzi ten ostatni, który punktował tylko w jednym z czterech tegorocznych spotkań. Łotysz przyzwyczaił kibiców WTS-u, że nieco gorzej mu idzie na torach, gdzie nie miał zbyt wielu okazji do startów, a w rozgrywkach ligowych w Polsce nie jeździł jeszcze w Tarnowie.
Wrocławianie mają swoje problemy, a Unia Tarnów swoje. Beniaminek PGE Ekstraligi był przed sezonem skazywany na pożarcie i walkę o pozostanie w elicie, ale dzielnie walczy, szczególnie na swoim torze. O ile zwycięstwo z Falubazem Zielona Góra nie było bardzo zaskakujące, o tyle pokonanie faworyzowanego Get Well Toruń już tak. Obie wygrane tarnowianie odnieśli przed własną publicznością, bo na wyjazdach idzie im już nieco słabiej - wysoko przegrali w Częstochowie i Gorzowie Wielkopolskim. Na domiar złego, w ostatnim meczu z gorzowską Stalą, groźny upadek zanotował lider Unii, Nicki Pedersen. Duńczyk złamał jedną z kości dłoni, ale zapowiedział, że wystartuje w Tarnowie. Czy rzeczywiście będzie w stanie pomóc swojemu zespołowi?
Ciężar zdobywania punktów może przejąć dwóch jego rodaków - Kenneth Bjerre i Peter Kildemand, a skład uzupełnią Jakub Jamróg i Artur Mroczka. Wrocławianie mają zdecydowanie silniejszy skład na papierze, ale... wszystko zweryfikuje tarnowski tor. Początek spotkania w niedzielę (6 maja) o godzinie 16:30.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze