Reklama

Sporo polskiego kina w KNH. „Warto wspierać rodzimą branżę filmową” [WYWIAD]

13/02/2021 00:33

– Trzeba było działać sprintersko i trochę się nagimnastykować, ale to wszystko nie było takie ważne, bo niósł nas entuzjazm związany z perspektywą ponownego spotkania z widzami – mówi nam Piotr Czerkawski, jeden z programerów Kina Nowe Horyzonty.

Michał Hernes: Co w pierwszej kolejności warto obejrzeć w kinach?
Piotr Czerkawski: Nie umiem udzielić jednoznacznej odpowiedzi i całe szczęście. Dobrych filmów pokazywanych przedpremierowo albo takich, które po kilku miesiącach wracają na ekrany, jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Osobiście zacznę swój maraton od „Palm Springs”.

Decyzja rządu ponownym otwarciu kin zapewne mocno was zaskoczyła. Czy trudno było w tak krótkim czasie przygotować repertuar?
Parafrazując Skrybę z „Asteriksa i Obeliksa…”, to nie ma tak, że trudno albo nietrudno. Trzeba było działać sprintersko i trochę się nagimnastykować, ale to wszystko nie było takie ważne, bo niósł nas entuzjazm związany z perspektywą ponownego spotkania z widzami.


Czy cieszysz się na myśl o obejrzeniu jakiś konkretnych filmów?
Oczywiście. Szczególnie polecam zestaw największych przebojów ostatniej, internetowej edycji Nowych Horyzontów: „Metamorfoza ptaków”, „Słudzy”, „Niepamięć” i „Proste rzeczy”. Każdy z tych filmów jest wysmakowany formalnie, więc nawet jeśli widzieliście je już na komputerze, warto pokusić się o seans na dużym ekranie.

Reklama

Co będzie można zobaczyć w KNH z okazji Walentynek?
Wiele atrakcyjnych przedpremier, wśród nich film, którego tytuł mówi sam za siebie: „Lekcja miłości”, jeden z hitów ostatniego festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Przygotowaliśmy też pokaz specjalny – szykowne, romantyczne i pełne wdzięku „Śniadanie u Tiffany’ego”.


CZYTAJ TEŻ: WALENTYNKOWE PROPOZYCJE NA WEEKEND


Czego możemy się spodziewać w następnych tygodniach? Będą nowości, klasyki, czy jedno i drugie?
Na tę chwilę skupiamy się na nowościach. Mamy sporo pomysłów związanych z klasykami, ale czekamy z ich realizacją, aż miłościwie panujący zezwolą na otwarcie kin w trybie zwyczajnym, a nie „warunkowym”.

Reklama

W KNH znów będzie można obejrzeć „25 lat niewinności. Sprawę Tomka Komendy” i „Jak najdalej stąd”. Ten drugi przeszedł trochę bez echa, a to świetne kino, prawda?
Prawda. Piotr Domalewski potwierdził, że sukces „Cichej nocy” nie wydarzył się przypadkiem, a on sam wypracował własny styl, który opiera się na czułym portretowaniu bohaterów mierzących się z wyzwaniami codzienności. Jeśli jeszcze nie oglądaliście „Jak najdalej stąd”, koniecznie pójdźcie do kina, bo to jeden z najciekawszych polskich filmów sezonu. Przy okazji, mogę zapowiedzieć, że w najbliższych tygodniach będziemy pokazywać w KNH sporo polskiego kina, bo wychodzimy z założenia, że w trudnym, pandemicznym momencie warto wspierać rodzimą branżę filmową.


CZYTAJ TEŻ: PORUSZAJĄCA HISTORIA NASTOLATKI ZNÓW W KINACH. "TO BYŁO DUŻE RYZYKO"

Reklama

Jakie cykle wrócą do KNH? Chętnie bym się wybrał na przegląd filmów na poprawę humoru.
Skąd znasz hasło do naszego służbowego komputera? 24 lutego wróci nasz standardowy cykl na poprawę humoru, czyli „Najlepsze z najgorszych”. Pokażemy w nim „Wagary” z 1988 roku, czyli koronny dowód na to, że nawet Brad Pitt miewał w życiu gorsze momenty. Oprócz tego w najbliższych tygodniach wróci także cykl „Między słowami”, przeglądy kinematografii narodowych i wiele, wiele innych. Naturalnie, jeśli pozwolą na to wszystko rząd i koronawirus.


CZYTAJ TEŻ: TEATRY, KINA I OPERY ZNÓW OTWARTE [ZASADY, REPERTUAR. BILETY]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości