Reklama

Sprawa Stachowiaka wróci do sądu? RPO wniósł kasację od wyroku na policjantów

23/02/2021 09:43

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasacje od wyroku wrocławskiego sądu, który skazał czterech policjantów biorących udział w zatrzymaniu i przesłuchaniu Igora Stachowiaka na komisariacie przy ul. Trzemeskiej. To nadzwyczajny środek odwołania od prawomocnego wyroku sądu.

RPO w swoim oświadczeniu tłumaczy, że zdecydował się w tej sprawie na kasację, bo w jego ocenie orzekające w sprawie sądy źle i pobieżnie oceniły odpowiedzialność policjantów za śmierć Stachowiaka.


Chodzi o sprawę z 2016 roku, kiedy to podczas przesłuchania na komisariacie policji przy ul. Trzemeskiej zmarł 25-letni wówczas Igor Stachowiak. Jak się później okazało, do śmierci młodego wrocławianina doszło po tym, jak jeden z funkcjonariuszy kilkukrotnie raził go prądem z paralizatora. Sąd Okręgowy we Wrocławiu w lutym ubiegłego roku podtrzymał kary 2,5 roku więzienia dla Łukasza R. – policjanta, który raził Stachowiaka paralizatorem i po 2 lat więzienia dla pozostałych trzech policjantów biorących udział w przesłuchaniu. Skazani, po wyjściu z więzienia nie będą mogli wrócić do pracy w policji (dostali zakazy odpowiednio na 8 i 6 lat).

Reklama

To właśnie ten wyrok jest przedmiotem zaskarżenia Rzecznika, który uważa, że sądy do tej pory popełniły błędy w ocenie faktów i zminimalizowały winę policjantów. – W kasacji RPO zwraca uwagę, że sąd źle ustalił przyczyny tragedii. Oparł się na jednej ekspertyzie, która mówiła o „niewydolności krążeniowo-oddechowej w przebiegu arytmii”, nie zadając sobie pytania, czy to dobre wyjaśnienie w przypadku człowieka rażonego prądem. Sąd nie wziął przy tym pod uwagę innych opinii naukowców a także zeznań świadków, które wykluczały, by Igor Stachowiak był w czasie zatrzymania w stanie wyjątkowego pobudzenia. Także na podstawie ilości stwierdzonych u niego substancji nie można wnioskować, czy był on pod wpływem środków odurzających, czy też nie. Dlaczego więc uznawać, że z tego powodu umarł? – dopytuje RPO.


Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich w trakcie procesu sądy obu instnancji wybiórczo potraktowały opinie ekspertów, a także pominęły niejasności i wewnętrzne sprzeczności zawarte w opinii biegłych.

Reklama

– Sąd II instancji zaakceptował w istocie uchybienie sądu I instancji, polegające na bezzasadnym oddaleniu wniosku dowodowego pełnomocnika o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania profesora-kardiologa oraz oddaleniu wniosku pełnomocnika o powołanie nowego zespołu biegłych, w skład którego weszliby również lekarz kardiolog zajmujący się zaburzeniami rytmu serca i urządzeniami wszczepialnymi, a także lekarz psychiatra – czytamy w komunikacie biura RPO.


Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się, by Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu i skierował sprawę do ponownego rozpoznania, podczas którego miałby zostać wyjaśnione wątpliwości zawarte w kasacji.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości