Czujność i reakcja sąsiadów na hałasy dobiegające zza ścian budynku oraz działania podjęte przez wrocławskich policjantów pomogły kobiecie „uwięzionej” w wannie. Jak ustalili funkcjonariusze, 90-latka przez kilkanaście godzin, po kąpieli nie mogła sama wydostać się z wanny. Na szczęście starszej pani nic się nie stało i po przebadaniu pozostała w domu pod opieką innych osób.
Funkcjonariusze z komisariatu Wrocław-Fabryczna około godziny 4 otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonego krzykami mieszkańca osiedla Popowice.
- Z przekazanych informacji wynikało, że zza ścian budynku słyszy on krzyki kobiety wołającej o pomoc. Przybyły na miejsce patrol szybko zlokalizował głosy dobiegające z bramy obok. Policjanci nie mogąc dostać się do mieszkania wezwali na miejsce straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe - relacjonuje nadkom. Krzysztof Zaporowski.
Funkcjonariusze po drabinie, przez balkon, dostali się do mieszkania. Wtedy okazało się, że 90-letnia kobieta nie może wydostać się z wanny.
- Jak ustalili policjanci kobieta około godz. 17 poszła do łazienki wykąpać się. Po umyciu nie miała sił wydostać się z wanny. Będący na miejscu ratownicy przebadali 90-latkę i nie stwierdzili, aby wymagała hospitalizacji. Kobieta została pozostawiona w domu pod opieką innych osób - tłumaczy nadkom. Krzysztof Zaporowski.
Policjanci podkreślają, że w tym przypadku obywatelska postawa sąsiadów i szybkie działania służb ratowniczych miały swój szczęśliwy finał.
- Mieszkance Wrocławia życzymy dużo zdrowia i Wesołych Świąt. W tym okresie świątecznym pamiętajmy również o tych osobach, które same spędzają święta. Jeśli słyszymy coś niepokojącego, przekażmy te informacje służbom ratunkowym. Być może ktoś potrzebuje właśnie pomocy - apeluje nadkom. Zaporowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze