Joanna Urbańska-Jaworska, dziennikarka Gazety Wyborczej Wrocław, w środę późnym wieczorem została mocno popchnięta na ulicę przez zamaskowanego mężczyznę. Do wydarzenia doszło w czasie Strajku Kobiet. Prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze.
Mężczyzna został zatrzymany przez wrocławskich policjantów dzień później, w czwartek, na jednej z ulic Grabiszynka. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu powstawiła mu zarzuty naruszenia nietykalności osobistej i posiadania środków odurzających.
- Zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze, które nie wymagają zgody sądu, ponieważ w ostatnim czasie w podobnych i znacznie bardziej drastycznych sprawach sądy odrzucały wnioski o tymczasowe aresztowanie. Przykładem jest pobicie księdza w Myśliborzu, gdzie sprawca był zakażony COVID-19 i był tego świadomy, a także sprawa syna znanego trójmiejskiego biznesmana, który pobił dziennikarza - mówi Justyna Pilarczyk, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.
Prokuratura nie ujawnia żadnych informacji na temat przesłuchanego mężczyzny i nie udziela odpowiedzi na pytanie, czy jest on przedstawicielem środowiska kibicowskiego. Atak na dziennikarkę, dołączając zdjęcia i wideo, opisywaliśmy tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze