Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o celowe podpalenie słomy znajdującej się na jednym z pól uprawnych w okolicach miasta. Łącznie spłonęło aż 52 tony tego materiału. Okazało się, że sprawcą jest strażak ochotnik, który najpierw wzniecał ogień, a później uczestniczył w jego gaszeniu.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Wrocław Krzyki zatrzymali 23-latka, podejrzanego o podpalenie. Mężczyzna służył jako ochotnik w straży pożarnej. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu.
Do całego zdarzenia doszło w godzinach wieczornych na terenie jednej z podwrocławskich miejscowości. Spłonęły wówczas łącznie aż 52 tony słomy w okrągłych belkach, które znajdowały się na polu uprawnym. Pokrzywdzony wycenił swoje straty na kwotę 8 tys. zł.
W trakcie czynności operacyjnych wykonywanych przez policjantów pionu kryminalnego ustalono, że związek z tym podpaleniem może mieć mieszkaniec pobliskiej miejscowości a zarazem członek Ochotniczej Straży Pożarnej.
Śledczy postawili zatrzymanemu zarzut uszkodzenia mienia poprzez podpalenie. Podejrzany przyznał się do winy. Za swój czyn odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze