Wrocławscy policjanci otrzymali informację, że nieznany sprawca ma strzelać z wiatrówki do ludzi. Funkcjonariuszy zaalarmowała kobieta, która spacerując z psem najpierw usłyszała dźwięk oddawanego strzału, a następnie poczuła świst kuli przelatujący obok niej. Mundurowi zatrzymali podejrzanego o ten czyn mężczyznę. Policjantom przyznał, że chciał wypróbować jak strzela jego broń, którą niedawno kupił.
W poniedziałek 13 lipca, około godz. 17.50, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu zostali skierowani na ul. Powstańców Śląskich, gdzie z okna balkonowego jednego z mieszkań nieznany sprawca miał strzelać z broni (wiatrówki) do ludzi.
- Policję zaalarmowała kobieta, która spacerując z psem najpierw usłyszała dźwięk oddawanego strzału, a następnie poczuła świst kuli przelatujący obok niej. Gdy funkcjonariusze przyjechali w określony rejon to natychmiast rozpoczęli czynności w celu zlokalizowania miejsca, z którego oddawane mogły być strzały - relacjonuje asp. Wojciech Jabłoński.
Policjanci udali się do jednej z klatek schodowych, skąd mogły być oddawane strzały.
- W wyniku przeprowadzonych działań zatrzymano 21-letniego mężczyznę, który w mieszkaniu posiadał replikę karabinu M-16 na plastikowe kulki. Funkcjonariuszom przyznał, że chciał wypróbować jak strzela jego broń, bo niedawno ją zakupił. Mundurowi zabezpieczyli broń, a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu - dodaje asp. Wojciech Jabłoński.
Śledczy nadal zajmują się wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego zdarzenia i sprawdzają czy zatrzymany nie używał tej broni w innych przypadkach, które są niezgodne z prawem.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze