Na dworcu Wrocław Główny we wtorek rano zawisły flagi z nazistowskimi swastykami. Zszokowani pasażerowie zastanawiają się o co chodzi. Z naszych ustaleń wynika, że na wrocławskim dworcu kręcone są ujęcia do filmu historycznego.
Jak udało nam się ustalić, 1 października, na dworcu Głównym kręcone są ujęcia do filmu w reżyserii Ryszarda Brylskiego. Nasz dworzec wciela się w nim w berlińską stację kolejową z 1939 roku.
Jedna z wrocławskich agencji filmowych już jakiś czas temu szukała statystów do sceny na dworcu. Poszukiwane były osoby, które dziś wcielają się w niemieckich żandarmów, młodzieńców z Hitler Jugend, obsługę pociągu, a także czekających na stacji pasażerów i gazeciarzy.
Realizowany we Wrocławiu film to oparta na faktach opowieść o żydowskim polityku, który próbował zainteresować świat tragedią Holocaustu. W „Śmierci Zygielbojma” grają m.in.: wrocławski aktor Wojciech Mecwaldowski, a także Karolina Gruszka, Tomasz Sapryka, Aleksandra Popławska i Jacek Roth.
Film jest kręcony także w Londynie, Łodzi i Warszawie. Jego producentem jest Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, a realizację tej produkcji wsparły Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Polska Fundacja Narodowa.
Scenografia ta budzi u pasażerów przyjeżdżających do Wrocławia spore emocje, tym bardziej, że peron, na którym jest kręcony film, nie został zamknięty.
ZOBACZ TEŻ: Kontrowersyjne banery zniknęły z Capitolu. Przypominały swastyki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze